W ciepłym, różowym pokoju, który wyglądał jak sypialnia nastolatki, Xyla Quest z radosnym podekscytowaniem wpatrywała się w męski zegarek, zerkając od czasu do czasu na wiszący nad nią żyrandol.
Był to zegarek z ogólnoświatowej edycji limitowanej, który starannie wybrała w centrum handlowym.
Wierzyła, że bratu Sullivanowi spodoba się, gdy tylko wróci i go zobaczy.
Bip. Bip. Bip.
Właśnie wtedy Xyla otrzymała połączenie wideo od swojej młodszej siostry, Emily Quest.
Xyla Quest natychmiast odebrała. Chwilę później w słuchawce rozległ się dumny chichot Emily.
– Droga starsza siostro, czy naprawdę uwierzyłaś w to, co brat Sullivan mówił o tym, że jest dzisiaj zajęty i dlatego może wrócić do kraju dopiero jutro?
– Co masz na myśli? – Xyla Quest wyglądała na zdezorientowaną.
Podczas połączenia wideo Emily Quest była niemal całkowicie naga. Wydawała się poirytowana, a jej śmiech stawał się coraz głośniejszy.
– Haha! Zasługujesz na to, by cię zdradzano, skoro jesteś taka głupia. To mój prezent dla ciebie. Miej oczy szeroko otwarte i dobrze się przyjrzyj, ty świnio.
Około dwie minuty później Xyla zobaczyła intymną scenę między Emily Quest a Tomem Sullivanem.
Tło wideo wskazywało, że znajdowali się na kanapie w salonie Toma.
Zatem kiedy mówił, że jest dziś zajęty, miał na myśli to, że jest zajęty baraszkowaniem z młodszą przyrodnią siostrą Xyli z innej matki.
Xyla była zakochana w Tomie Sullivanie od jedenastego roku życia. Kochała tego mężczyznę już od blisko siedmiu lat. Był mężczyzną jej marzeń i chłopakiem z lat młodości, w którym zakochała się po uszy.
Xyla oddała Tomowi niemal wszystko, co miała. Dlatego zawsze myślała, że on nigdy jej nie zdradzi.
– Bracie Sullivan, czy kiedykolwiek robiłeś to z Xylą Quest? – Emily spojrzała prowokacyjnie w kamerę.
– Nie obrzydzaj mnie. Chce mi się rzygać na widok tej grubej baby. Myślisz, że to w ogóle możliwe? – powiedział Tom Sullivan, całując Emily.
Mężczyzna wydawał się tak pochłonięty intymną chwilą, że nie zauważył kamery.
Xyla czuła się tak, jakby ktoś krajał jej serce nożem, gdy kolejne brudne sceny rozgrywały się przed jej oczami jedna po drugiej.
Nawet oddychanie sprawiało jej fizyczny ból.
Kiedy Xyla podniosła głowę, jej wzrok spoczął na własnym odbiciu w lustrze toaletki. Ukazywało ono jej sylwetkę bez żadnego upiększenia.
Jej ciało było pełne tłuszczu, a całą twarz pokrywały piegi. Nie była już najpiękniejszą kobietą w Atlantydzie, jak kiedyś. Czyż ostatecznie nie była tylko grubą kobietą?
Jednak Tom powiedział kiedyś, że stała się taka wyłącznie z jego powodu i że nigdy nie poczuje do niej niechęci.
Pełna wściekłości, natychmiast wsiadła do swojego sportowego samochodu i bez wahania popędziła w stronę willi Toma Sullivana.
Kiedy para na kanapie ją zobaczyła, oboje zamarli z osłupienia.
– Dlaczego tu jesteś? – zapytał spokojnie Tom. Wydawał się nieco zaskoczony.
Po chwili powoli wstał, założył szlafrok i podszedł do Xyli.
– Skoro nas zobaczyłaś, powiem ci wprost. Xylo Quest, zerwijmy. Zakochałem się w twojej młodszej siostrze.
Jego słowa przebiły jej serce niczym nóż.
Emily Quest prychnęła chłodno, po czym szybko założyła koszulę Toma Sullivana. Następnie zuchwale oplotła jego ramię swoimi rękami. – Szczerze mówiąc, brat Sullivan miał cię dość już dawno temu. Po prostu nigdy nie wiedział, jak ci to powiedzieć. – Twarz Emily była pełna pogardy.
Słowa Emily podziałały jak kubeł lodowatej wody wylany na jej głowę. Xyla Quest natychmiast oprzytomniała.
Powinna była już wcześniej wiedzieć, że to prawda. Odkąd stała się ohydna, Tom zaczął traktować ją zupełnie inaczej.
Przez cały ten czas głupio wmawiała sobie, że był po prostu zbyt zajęty pracą, by dbać o ich związek.
– Tak. Nawet gdybyś nas nie nakryła, i tak planowałem wyjaśnić z tobą wszystko jutro. Xylo Quest, nie zasługujesz na mnie!
– Nawet moja rodzina chce, żebym się ciebie pozbył. Dlatego zakończmy to pokojowo.
– Moja rodzina chciałaby, żebyś wzięła za to odpowiedzialność, ze względu na miłość, którą kiedyś do siebie darzyliśmy.
– Powiedz swojemu ojcu, że nie chcesz już ze mną być i że pragniesz zerwania zaręczyn.
Tom Sullivan wciąż przemawiał do niej szorstkim tonem. Wolałby umrzeć, niż zostać z tą grubą kobietą do końca życia.
Jego słowa raz po raz przebijały jej serce niczym najostrzejsze ostrze.
W tamtym czasie jego matka pilnie potrzebowała przeszczepu nerki.
Ponieważ Xyla kochała Toma, nie wahała się ani chwili, by oddać matce ukochanego własną nerkę.
Później kobieta w pełni wyzdrowiała, ale stan Xyli drastycznie się pogorszył.
Operacja wywołała poważne skutki uboczne w jej organizmie.
Zaczęła gwałtownie tyć. Na całej jej twarzy pojawiły się piegi. Z najpiękniejszej kobiety w Atlantydzie, Xyla stała się po prostu kolejną grubą kobietą.
Jednak oni nie tylko nie czuli żadnej skruchy, ale wręcz patrzyli na nią z góry.
Nawet gdy to Tom Sullivan z całą pewnością dopuścił się zdrady, chciał, aby to ona – ofiara – wzięła na siebie całą odpowiedzialność.
Byli do szpiku kości zepsuci i bezwstydni.
W tym momencie Xyla pragnęła móc ich wszystkich zabić.
– Ty i twoja rodzina jesteście potworami. Nie wiesz, dlaczego i dla kogo stałam się taka? – odparowała Xyla Quest, podnosząc rękę, by wymierzyć mu policzek.
Jednak zanim jej dłoń wylądowała na jego twarzy, Emily Quest chwyciła jej nadgarstek i pchnęła ją na ziemię. Następnie bezlitośnie nadepnęła na dłoń siostry swoimi czerwonymi szpilkami.
Emily raz po raz wbijała i wykręcała obcas na dłoni Xyli. – Sama dobrowolnie oddałaś nerkę. Nikt cię do tego nie zmuszał. Przestań wyciągać tę sprawę, by szantażować go emocjonalnie!
– To z twoim ciałem jest coś nie tak. Dlaczego obwiniasz o to innych? Wiele osób oddało nerkę i nic im nie jest. Dlaczego tylko ty masz skutki uboczne?
Gdy tylko Emily Quest skończyła mówić, wbiła obcas jeszcze głębiej w dłoń siostry. Cienki szpikulec przebił ciało Xyli, a z otwartej rany zaczęła sączyć się krew, plamiąc podłogę.
Gdy ból rozlał się po całym jej ciele, Xyla poczuła, że zaraz zemdleje. Jednak cierpienie fizyczne nie umywało się do bólu, który rozdzierał jej serce.
Xyla szarpała się, by się uwolnić, i próbowała oddać cios.
Jednak Tom Sullivan jej na to nie pozwolił. Podniósł stopę i brutalnie nadepnął na jej brzuch. – Przestań robić sceny, Xylo...
Dziewczyna nie spodziewała się, że Tom pomoże Emily, zamiast powstrzymać ją przed znęcaniem się nad nią.
Ta para była przerażająco podła.
– Ups, Xylo Quest, nigdy nie myślałam, że pewnego dnia będziesz traktowana jak g*wno i wdeptywana w ziemię w ten sposób.
Gdy tylko Emily skończyła mówić, uśmiechnęła się chytrze do Toma Sullivana. – Bracie Sullivan, będziemy kontynuować?
– W porządku... – Tom uśmiechnął się w odpowiedzi.
– Jednak zanim to zrobimy, możemy wyrzucić tę kobietę? To nieznośny widok... – dodała Emily Quest.
Tuż po tym, jak padły te słowa, Tom Sullivan złapał Xylę za kucyk, wywlekł ją niczym szmacianą lalkę i wyrzucił za drzwi.
Następnie zatrzasnął je za nią, nie rzucając jej nawet ostatniego spojrzenia.
Płacząc przez długi czas, Xyla wsiadła do samochodu zachowując się niczym zombie, po czym odjechała spod willi Toma.
Ze względu na niedawno zdeptany brzuch, zaczęła odczuwać intensywny ból, a jej oczy zaszły ciemnością...
W następnej chwili sportowy samochód wymknął się spod kontroli i z ogromną siłą uderzył w wielkie drzewo przy drodze.
Ponieważ Xyla nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa, siła uderzenia wyrzuciła ją z auta prosto w zaspę śnieżną.
Mimo że z całych sił próbowała się wyczołgać, nie miała już w sobie niemal żadnej energii, a każdy, nawet najmniejszy fragment jej ciała pulsował z bólu.
Wkrótce gęsty śnieg zaczął zasypywać jej sylwetkę, powoli grzebiąc ją głęboko pod lodowatą powłoką.
Nikt by nie pomyślał, że to przysadziste ciało przysypane śniegiem przy pustej drodze należało kiedyś do najpiękniejszej kobiety w Atlantydzie.
Z bólem ogarniającym każdy nerw, Xyla Quest wkrótce straciła przytomność.
Wiedziała, że prawdopodobnie umiera.
To było wręcz komiczne. Nigdy nie przypuszczała, że tak właśnie skończy się jej życie.
Gdyby tylko udało jej się przeżyć, dopilnowałaby, by zapłacili za to każdą kroplą swojej krwi.
Tuż przed tym, jak zemdlała, przed jej oczami pojawiła się para czarnych butów...
***
Tej samej nocy Xyla Quest została oficjalnie uznana za zaginioną. Napisała tylko do swojego ojca, Jeremy'ego Questa, przez aplikację WeChat, że wyjeżdża na wakacje.
Potem nie można już było nawiązać z nią absolutnie żadnego kontaktu...
Krążyły różne plotki na temat tego, dokąd się udała.
Jednak według wersji jej narzeczonego, Toma Sullivana, ludziom powiedziano, że panna Quest uciekła z kimś innym...
Przyniosła hańbę całej rodzinie Questów!