Rozdział 54: Uzdrowicielka Elyssa pana przyjmie!
Perspektywa Elary
Zamarłam całkowicie, niezdolna do wykonania najmniejszego ruchu, nawet do zaczerpnięcia oddechu. Wpatrywałam się w Kaelena jak w ducha, bo tym właśnie był dla mnie w tej chwili – duchem życia, które zostawiłam za sobą, powracającym, by znów mnie prześladować.
Twarz Kaelena była spokojna i opanowana. Podszedł do mnie, jakby czegoś o
















