Perspektywa Elary
Zamarłam, a krew ścięła mi się w żyłach.
Nie byłam jeszcze gotowa, by ludzie poznali całą prawdę, a zwłaszcza Amara, która znajdowała się w zasięgu słuchu.
Widziałam jednak po wyrazie twarzy Declana, że tak łatwo nie odpuści; patrzył na mnie wyczekująco, czekając na odpowiedź.
Choć nie chciałam, by poznał pełną prawdę, wiedziałam, że nie mogę też bezczelnie kłamać, nie chcąc rani
















