Perspektywa Elary
Wszyscy w pokoju zamarli, włączając w to – a może zwłaszcza – mnie.
Po tym wczorajszym pocałunku nie spodziewałam się, że Declan pokaże się tak szybko. Chociaż wizyty były umówione z wyprzedzeniem, sądziłam, że ze wstydu może ją przełożyć lub odwołać.
Prawda była jednak taka, że te wizyty dotyczyły bardziej jego zdrowia niż naszych prywatnych niesnasek. Miał pełne prawo tu być, a
















