Dolar za jego miłość

Dolar za jego miłość

Autor: Isabella

3. Więc pocałuj go i zrób to naprawdę
Autor: Isabella
11 maj 2026
"Usiądź Sienna, nie chciałem cię denerwować. Po prostu uparła się, żeby zabrać się ze mną" – przeprosił Ryker. Rozumiał tarcie między obiema paniami i próbował skłonić je do rozsądku, ale nigdy nie przynosiło to żadnych efektów. "Mogłeś wysłać SMS-a lub zadzwonić i powiedzieć, że idziesz z towarzystwem, Ryker" – Sienna była tak zdenerwowana, że nie potrafiła się powstrzymać. Z powodu głośnej muzyki jej głos brzmiał, jakby krzyczała. "Słuchaj, powiedziałem, że mi przykro, okej? Nie róbmy z tego..." "Z moją obecnością też ma problem?" – Vivienne przerwała mu, a jej głos był tak przenikliwy, że tylko pogorszył i tak już wisielczy nastrój Sienny. "W porządku" – Sienna wymusiła uśmiech i usiadła z powrotem na krześle. Już teraz czuła, że ta noc nie będzie tak udana, jak zaplanowała. "Jak ci minął dzień?" – Ryker martwił się o nią. Na zewnątrz Sienna mogła tryskać energią, ale on wyczuwał, że coś było nie tak. W końcu znał ją od ponad dekady. Miała mu tyle do opowiedzenia, począwszy od jej dnia w biurze, przez ucieczkę z miejsca stłuczki, aż po rzeczy, które dla niego kupiła, ale w obecności Vivienne nie mogła z siebie wydusić ani słowa. Wyglądało na to, że będzie musiała się przyzwyczaić do faktu, że nie ma już swojego najlepszego przyjaciela. Kiedy wracali do domu, rzadko rozmawiali, bo Sienna była zawsze zmęczona i chciała tylko spać. Ryker z kolei bezskutecznie szukał pracy i zawsze wracał wyczerpany. Mimochodem obwiniał Siennę o to, że to ona zgarnia wszystkie dobre posady w Nowym Jorku. "Dobrze" – wykrztusiła niezrażona. "A twój?" – zapytała z żywym zainteresowaniem. "Nie uwierzysz, Sienna, nawet nie zacząłem rozmowy kwalifikacyjnej, zanim ogłosili zwycięzcę". Jego nastrój zgasł. Podczas poszukiwań pracy ciągle spotykał się z odrzuceniem i wciąż miał nadzieję na cud. Ryker był bystry i mądry, ale żadna firma nie chciała go przyjąć. Nie mogąc znieść wstydu przed rodziną, wprowadził się do Sienny, która bez wahania go przyjęła. "To niesprawiedliwe" – Sienna natychmiast zapomniała o swoim wisielczym nastroju, słysząc o złym dniu Rykera. Rozumiała, jak bardzo to odrzucenie na niego wpływa, i zawsze starała się zrobić wszystko, co w jej mocy, by poprawić mu humor. "Wiem, a najgorsze, wiesz co?" – Ryker nie ukrywał bólu w głosie, po czym wypił do dna kieliszek martini Sienny, sprawiając, że ta musiała zamówić więcej dla nich wszystkich. Sienna była hojna. "Niedługo znajdziesz pracę, Ryker, bądź tylko cierpliwy. Jak to mówią, dobre rzeczy przychodzą do tych, którzy czekają" – starała się go pocieszyć jak zawsze. "Ale ty zawsze zmieniałaś pracę. Czy to znaczy, że nie były wystarczająco dobre?" Ryker nigdy nie krył swojej zazdrości o to, że jego przyjaciółka miała takie szczęście do ofert. Doszedł do wniosku, że być może działo się tak dlatego, że była kobietą. "Czy bym je zmieniała, gdyby były?" – jej odpowiedź była retoryczna. Vivienne, zorientowawszy się, że została odsunięta od rozmowy, zaczęła szukać sposobu, by zwrócić na siebie uwagę. "Sienna, zagrajmy w grę" – przerwała obojgu przyjaciołom, a w jej tonie pobrzmiewała dziecinność. "Nie jestem w nastroju na twoje gierki, Vivienne" – Sienna kategorycznie odrzuciła ten pomysł. Ostatnim razem, gdy tańczyła tak, jak jej zagrała Vivienne, skończyła w pułapce. Była szczera i nigdy nie posiadała tak przebiegłego umysłu jak jej rozmówczyni. "Och, to tylko zwykła prawda czy wyzwanie" – nalegała Vivienne. Sienna właśnie miała odrzucić to zaproszenie, gdy nagle w klubie zapadła grobowa cisza. Muzyka ucichła, a jasne światła zostały włączone. Wszyscy rozstąpili się, gdy do środka wszedł wysoki, smukły mężczyzna. Miał na sobie swobodną koszulkę polo Lacoste z parą dżinsów i czarnymi, designerskimi butami, co idealnie pasowało do jego kruczoczarnych włosów. Szepty wypełniły powietrze, gdy mężczyzna podszedł i zajął miejsce w sekcji VIP. Emanował potężną aurą, która sprawiała, że wszyscy padali przed nim na kolana. Kelnerki zaczęły kręcić się wokół niego, a na jego znak wielokolorowe światła LED ponownie rozbłysły, a muzyka zdominowała atmosferę. "Kto to jest?" – zapytała Rykera Vivienne. Jej oczy były wciąż wpatrzone w mężczyznę, który poruszał się z niesamowitym wyrafinowaniem i elegancją. "Dlaczego pytasz mnie? Nie wiem" – wzruszył ramionami Ryker i odpowiedział poirytowanym warknięciem, ale to nie zniechęciło Vivienne. Jej wzrok nie odrywał się od obcego, a ona sama zauważyła, że jego spojrzenie było surowe i że nie zwracał uwagi na żadną z kobiet wokół niego. W tej samej chwili w jej głowie narodził się okrutny plan, jak zgotować Siennie największe upokorzenie w jej życiu. "Więc, Sienna. Co powiesz na moją propozycję?" – zaczepiła urojoną w swoim umyśle rywalkę, która próbowała odgadnąć kim był mężczyzna, który właśnie wszedł do klubu. Mogłaby przysiąc, że już go gdzieś widziała, ale jej umysł był zbyt otępiały, by przypomnieć sobie szczegóły. "W porządku. Prawda czy wyzwanie?" – powiedziała odważnie. Zamierzała zagrać tylko w pierwszą rundę, po czym pójść zatańczyć z jakimś przypadkowym facetem, żeby oczyścić umysł. Ryker na pewno by ją chronił, gdyby wpadła w kłopoty. "Prawda" – odpowiedziała błyskawicznie Vivienne. Sienna uśmiechnęła się krzywo. To była jej szansa, by wreszcie dowiedzieć się, co naprawdę czuła do jej najlepszego przyjaciela. "Kochasz Rykera?" "Z całego serca" – Vivienne przyciągnęła Rykera do siebie, całując go namiętnie podczas odpowiedzi. Siennę zbierało na wymioty. Zawsze czuła, że z Vivienne było coś nie tak, ale nie potrafiła określić, o co dokładnie chodzi. Oczekiwała odpowiedzi "tak" lub "nie", ale ta dziewczyna właśnie ją przechytrzyła. "Prawda czy wyzwanie?" – zapytała Vivienne po oderwaniu się od pocałunku. Sienna obawiała się, że rzuci w nią tym samym pytaniem. Było więcej niż oczywiste dla obu kobiet, że zakochały się w tym samym mężczyźnie, z tym że jedna z nich już dawno odpuściła. "Wyzwanie!" – powiedziała, z trudem przełykając ślinę. Suchy uśmiech ozdobił twarz Vivienne, gdy ta oświadczyła: "Wyzwanie polega na tym, że masz pocałować tamtego faceta". Miała na myśli samego diabła, którego wszyscy się tu obawiali i o którym szeptali. Serce Sienny zapłonęło. Wpadła w pułapkę i potrzebowała pomocy. Nie tak zamierzała stracić swój pierwszy pocałunek. Na pewno nie z przystojnym nieznajomym. Potem jednak jej umysł pomyślał o krok do przodu i błyskawicznie pojęła intencje Vivienne. Mężczyzna nigdy nie dopuszczał do siebie żadnej kobiety, więc co się stanie, jeśli po prostu narobi jej wstydu? Toneła w żalu, gorączkowo szukając wyjścia z tego bagna, i na szczęście jej najlepszy przyjaciel, jak zwykle, przyszedł jej z pomocą. "Vivienne, to nie jest w porządku" – zaprotestował Ryker. Był rycerzem Sienny w lśniącej zbroi, odkąd chodzili do szkoły średniej. Tak właśnie zostali najlepszymi przyjaciółmi, mimo że znali się już wcześniej. Ryker zawsze chronił ją przed dręczycielami, chociaż w środowisku zawodowym nie potrafił ustrzec jej przed wygłodniałymi szefami, po prostu dlatego, że go tam nie było. Kiedy jednak był przy niej, jego opiekuńcze skrzydła natychmiast się rozkładały. "Daj spokój, to tylko gra, chyba że wolisz sam to zrobić?" – Vivienne uśmiechnęła się kokieteryjnie. Ryker był zdezorientowany. Kochał Vivienne i nigdy by nie pozwolił, aby ktokolwiek inny jej dotknął, chociaż nie był jej pierwszym, ale miał też zobowiązania wobec Sienny. Tak było między nimi od zawsze. "Nie zrobię tego" – wymamrotała Sienna przez zaciśnięte zęby. "Więc przyznajesz, że ze mną przegrałaś?" – Vivienne kontynuowała swoje docinki. Wiedziała doskonale, że Sienna nigdy nie zaakceptuje porażki, i tak jak przewidywała, ta syknęła: "Nigdy z tobą nie przegram". "Więc pocałuj go i uczyń to rzeczywistością". Vivienne świetnie się bawiła w swojej własnej grze. Twarz Sienny zmartwiała. Wstała, odwróciła się i spojrzała na mężczyznę. Miał bardzo atrakcyjne rysy twarzy, ale wydawał się zły albo zrobiony z lodu. Jej serce płonęło i tak już podsyconym wcześniej żarem. "W porządku" – powiedziała przez zaciśnięte zęby. Uśmiech Vivienne rozkwitł na dobre, gdy podała jej kieliszek. Kiedy Sienna odwróciła wzrok, by spojrzeć na mężczyznę, Ryker zrobił to samo i w rezultacie nie zauważył, jak Vivienne niepostrzeżenie wrzuciła coś do kieliszka. Sienna wiedziała, że będzie potrzebowała drinka, by wykonać to zadanie, więc wzięła go i wypiła duszkiem. Przeczesała palcami swoje długie, falowane, czarne włosy i odwróciła się, by odejść. "Nie rób tego!" – warknął Ryker, ale było już za późno. Sienna zdążyła już ruszyć powolnym krokiem w stronę sekcji VIP.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 75

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

75 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

3. Więc pocałuj go i zrób to naprawdę – Dolar za jego miłość | Czytaj powieści online na beletrystyka