Lyra POV
Moja dłoń lekko drżała, gdy brałam długopis od Kaelena. Ciężar tej chwili przytłaczał mnie, gdy wpatrywałam się w długi kontrakt leżący przede mną, którego drobny druk rozmywał się, a puls dudnił mi w uszach. Usiadłam powoli, próbując skupić się na słowach, ale kręciło mi się w głowie. Ten kontrakt był czymś więcej, niż się spodziewałam. Był wiążącą obietnicą — taką, która wykraczała dale
















