Asher Allard budził się powoli. Wyciągnął rękę po drugiej stronie łóżka, by przytulić Lily, ale zamiast niej natrafił na zimną pościel. Zmarszczył brwi i sięgnął jeszcze dalej, myśląc, że może po prostu przesunęła się poza jego zasięg, ale nigdzie jej nie było, co sprawiło, że natychmiast otworzył oczy.
W pokoju naprawdę nikogo nie było. Miało się wręcz wrażenie, jakby w ogóle jej tu nie było. Prz
















