Lily weszła do sali posiedzeń z wyprostowanymi ramionami i wysoko uniesioną głową, ale mimo tej pewnej siebie postawy, w środku była kłębkiem nerwów. Jej serce biło nieregularnie, a w pomieszczeniu, które po jej wejściu pogrążyło się w całkowitej ciszy, odniosła wrażenie, że każdy może usłyszeć to głośne tętno.
To był jej pierwszy raz, gdy zajmowała się czymś takim, a jej umysł zdążył już podsunąć
















