Zostawili ją, by się wykrwawiła, więc uzdrowiła Nietykalnego

Zostawili ją, by się wykrwawiła, więc uzdrowiła Nietykalnego

Autor: Vesper—Elegy

Ten, który łatwo daje się sprowokować
Autor: Vesper—Elegy
3 sie 2026
Pełne łez spojrzenie Chloe stwardniało z nieugiętą determinacją, gdy wpatrywała się w postawnego mężczyznę odpoczywającego w cieniu. W jej piersi zapłonęła płomienna ambicja. Była zdeterminowana, by zdobyć Gaela Montgomery'ego. *Ta suka Sienna pewnie właśnie nie daje Gaelowi spokoju,* pomyślała gorączkowo Chloe, a w jej głowie błyskawicznie rodził się plan. *Jeśli wkroczę, pomogę Gaelowi wyjść z tej niezręcznej sytuacji i ukażę mu prawdziwe, prostackie oblicze Sienny, na pewno mnie doceni.* Czuła się pewnie, wierząc, że jej starannie wykreowana uroda, subtelny talent i elitarny status z łatwością strącą niedotykalną gwiazdę z piedestału. To będzie dziecinnie proste. Stojąc zaledwie kilka stóp dalej, Sienna obserwowała mikroekspresje przemykające przez twarz Chloe. Natychmiast przejrzała tę misterną farsę. W swoim poprzednim, tragicznym życiu, Chloe żywiła dokładnie takie same myśli. Uznała Gaela za swoją własność w chwili, gdy tylko na niego spojrzała. Chloe była biegła w wykorzystywaniu Sienny jako wygodnej odskoczni – to była jej ulubiona taktyka, by zaprezentować się jako nieskazitelny anioł i jednocześnie zgarnąć każdą nagrodę, jakiej zapragnęła. Wspierana przez posyłającego wrogie spojrzenia Declana, Chloe dramatycznie doczłapała na otwarty teren obozowiska. Przybrała łagodną, głęboko przepraszającą pozę. "Panie Montgomery, bardzo przepraszam. Nie spodziewałam się, że dołączy pan do programu. Gideon, reżyser, trzymał wszystko w tajemnicy i nikomu z nas nie powiedział" – zaczęła Chloe, a jej głos drżał akurat na tyle, by brzmieć szczerze. Następnie przeniosła wzrok na Siennę, po czym znów spojrzała na mężczyznę. "Panie Montgomery, wiem, że woli pan ciszę i spokój. Nienawidzi pan, gdy się panu przeszkadza. Chcę przeprosić za Siennę." Ukłoniła się powoli i z premedytacją. Kłaniając się, upewniła się, że kamery uchwyciły jej grymas rzekomego, przeszywającego bólu w zranionej nodze. Wzięła ostry wdech, ale uparcie kontynuowała ukłon. To był mistrzowsko wykalkulowany ruch – malował Siennę jako zdesperowaną, uciążliwą przeszkodę, jednocześnie wynosząc jej własny wizerunek do poziomu bezinteresownej, wybaczającej gracji. Czat na żywo natychmiast zapłonął. Podsycani przez wynajęte przez Chloe internetowe trolle i armię jej ślepo zapatrzonych fanów, widzowie wściekle zbesztali Siennę. [Kim jest ta kobieta, że ma czelność podrywać Gaela?] [Już wczoraj podczas transmisji czułam, że Sienna zachowuje się dziwnie. Ciągle kleiła się do Declana. Teraz, gdy jest tu Gael, pcha się na niego. Czy ona nie ma za grosz wstydu?] [To po prostu jakieś zero, które przyszło do programu tylko po to, żeby wyrywać facetów, co?] Napiętnowali ją jako bezwstydną, szukającą atencji łowczynię mężczyzn. Żaden z wściekłych internautów nie znał ukrytej prawdy o jej obecności w programie. Mimo że Sienna została sprowadzona z powrotem do rezydencji Lancasterów, zamożna rodzina kategorycznie odmówiła publicznego uznania jej za swoją. Twierdzili, że ogłoszenie jej prawdziwej tożsamości zrujnowałoby kruchą reputację Chloe w elitarnych kręgach towarzyskich Brampton. Okrutnie zmusili Siennę, by podczas transmisji nadal używała swojego starego nazwiska, Lockwood, chcąc uniknąć jakichkolwiek publicznych powiązań z ich nazwiskiem. Obiecali, że będzie mogła przyjąć nazwisko Lancaster dopiero wtedy, gdy Chloe poczuje się gotowa, by ją zaakceptować. Na ekranach widzowie pozostawali nieświadomi irytującej niesprawiedliwości tej sytuacji. Sienna kręciła materiał zaledwie od dnia, a nienawiść wylewała się już w tysiącach komentarzy. Patrząc, jak jego cenna, delikatna siostra kłania się z wyraźnym bólem, w Declanie zagotowała się złość. Niedawne zmiany w stosunku Sienny do niego były okropne, a widok cierpiącej przez nią Chloe sprawił, że puściły mu nerwy. "Sienna, próbowałaś uwieść pana Montgomery'ego, a teraz oczekujesz, że Chloe będzie cię za to przepraszać? Czy ty w ogóle zasługujesz na jej pomoc?" – warknął Declan, a jego głos odbił się echem w małej przestrzeni. Agresywnie, z opiekuńczym gestem pociągnął Chloe w swoje silne ramiona, a jego serce ściskało się na widok jej drżącej sylwetki. Posłał Siennie władcze, pełne obrzydzenia spojrzenie. "Idź przeprosić pana Montgomery'ego, podziękuj Chloe za to, że cię kryje, a potem spadaj." Sekcja komentarzy zamieniła się w brutalne pole bitwy pełne nienawiści. Chloe wyciskała z wizerunku "młodszej siostrzyczki Declana" ile tylko się dało, jadąc na fali jego ogromnej popularności. Jednak pośród latającego jadu, kilka racjonalnych głosów kwestionowało apodyktyczne, agresywne roszczenia Declana. [To apodyktyczne zachowanie Declana zaczyna mnie drażnić. Dlaczego on tak na nią krzyczy?] [Chciałem o to zapytać wczoraj. Czy Declan i Sienna znali się wcześniej? Sposób, w jaki on jej rozkazuje, jest zbyt naturalny, jakby wiedział, że mu nie odmówi.] [Gael jeszcze nie powiedział nawet słowa. Skąd wiecie, że Sienna próbuje go podrywać?] [Serio? Sienna ma teraz fanów? Nie mówcie mi, że wierzycie w przywilej ładnej buzi.] Podczas gdy wirtualny świat rozdzierał się w szale wyzwisk, Sienna zachowała zimną krew. Jej nienaruszalny spokój ostro kontrastował z chaotyczną sceną wokół niej. Jej uderzające spojrzenie pozostało płaskie, lodowate i pozbawione emocji, gdy patrzyła na swojego biologicznego brata. "Jeśli masz jakieś problemy, idź je zbadać. Nie kłap tu dziobem" – odparowała. Jej głos przeciął gęste napięcie niczym skalpel, opanowany i niezruszony. "Kłapię dziobem? Kogo ty próbujesz obrazić?" – zażądał odpowiedzi Declan. Jego twarz spochmurniała na jej jawną, publiczną niepokorność przed milionami widzów. Sienna stawiła mu czoła, gdy kamery nie działały, a teraz, gdy wszyscy patrzyli, wciąż miała czelność rzucać mu wyzwanie. Prychnął w duchu, zakładając, że aż prosi się o to, by reszta rodziny Lancasterów, która mogła oglądać transmisję, ją znienawidziła. Przysiągł sobie, że nawet jeśli później będzie go błagać na kolanach, nigdy nie szepnie za nią dobrego słowa u rodziców. Sienna nawet nie zadała sobie trudu, by na niego spojrzeć. Odwróciła się na pięcie i ruszyła w stronę wyjścia z obozowiska, a jej postawa była rozluźniona i nieśpieszna. "Jeśli to ty się o to pieklisz, to tak, obrażam cię." Wściekły do granic możliwości, Declan omal za nią nie rzucił. Chciał złapać ją za ramię i fizycznie wymusić przeprosiny z jej ust tu i teraz. Jednak Chloe szybko i stanowczo chwyciła go za rękaw. "Declanie, nie pozwól, by to wpłynęło na relacje nas wszystkich. Jesteśmy w tym samym programie, więc powinniśmy sobie pomagać" – nalegała cicho. Jej głos ociekał sztuczną słodyczą, gdy odgrywała rolę doskonałej rozjemczyni. Declan natychmiast zmiękł. Czułym gestem zmierzwił jej włosy, a jego złość w stosunku do Chloe zniknęła w mgnieniu oka. Podziwiał jej nieskończoną zdolność do wybaczania. Nawet po tym wszystkim, przez co przeszła, wciąż martwiła się o zachowanie jego relacji z Sienną. Jego intensywna niechęć do biologicznej siostry jeszcze się pogłębiła. Gorąco pragnął, by to Chloe była jego prawdziwą siostrą. Nerwowo bawiąc się rąbkiem swojej białej spódnicy, by wyglądać na absolutnie niewinną, Chloe przysunęła się bliżej miejsca, w którym stał Gael. Jej oczy złagodniały, próbując wydawać się jeszcze bardziej czystą i delikatną w ostrym świetle. "Panie Montgomery, proszę, niech pan nie ma tego Siennie za złe. Spróbuję nakłonić ją, by pana przeprosiła..." Ale zanim Chloe zdążyła w ogóle dokończyć swoje miodowe zdanie, Gael – który stał tam, zachowując się jak wyluzowany obserwator z jedną ręką wepchniętą do kieszeni, wyglądając równie leniwie i obojętnie co zawsze – w końcu wykonał ruch.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Ten, który łatwo daje się sprowokować – Zostawili ją, by się wykrwawiła, więc uzdrowiła Nietykalnego | Czytaj powieści online na beletrystyka