Perspektywa Thaddeusa
Warczę, rozglądając się po tym głupim szpitalnym pokoju. Chciałbym, żeby ta pieprzona trucizna wreszcie przestała działać w moim organizmie, abym mógł odzyskać mojego wilka.
Słyszę go, mówię do niego, ale jeszcze nie mogę się przemienić. A nawet wtedy, co mi to tak naprawdę da? Przecież kurwa nie czuję nóg!
Nie mogę chodzić, co ja zrobię? Będę ciągnął nogi mojego wilka za
![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/192x256/gravity/center)















