Perspektywa Zane'a
Głośno szlochał, gdy Joshua go kołysał. Joshua spojrzał na mnie załzawionymi oczami i zaskomlał.
Powoli do nich podszedłem, po czym pochyliłem się, wziąłem obu w ramiona i usiadłem z nimi na kanapie.
Przyciągnąłem obie ich głowy do swojej piersi. Patrzyłem, jak Joshua chwyta głowę Jamesona i całuje go w czoło, po czym wtula głowę chłopaka pod swoją brodę i go przytrzymuje.
Kilka
![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/192x256/gravity/center)















