Perspektywa Noaha
Budzi mnie zapach jedzenia.
Budzę się z twarzą wtuloną w poduszkę. Wiercę się w niej przez chwilę, zanim przewracam się na drugi bok, by sprawdzić, co tak pachnie.
Przewracam się i pierwszą rzeczą, którą zauważam, jest to, że jestem sam. Tego mężczyzny już tu nie ma.
Natychmiast przypomniałem sobie wczorajszą noc. Robił różne rzeczy ze światłem, tworząc z cieni małe zwierzątka na
![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/192x256/gravity/center)















