Czujesz to intensywniej niż ja. Boli cię to bardziej niż mnie. Sprawia, że tęsknisz za mną bardziej niż ja pragnę ciebie, Mate. – Warknął jadowicie, a lekki dotyk jego kciuka na moich ustach zmienił się w bolesny nacisk. _______Całe życie Miracle Cullen znała tylko ból i cierpienie, ponieważ urodziła się inna. Jej stado się jej wyrzekło, a wilk opuścił ją w młodym wieku, pozostawiając ją tylko ze znakiem, który nosiła od urodzenia – Znakiem Króla Alfy. A teraz Król Alfa, Cain Reyes, przybył, aby odebrać swoją naznaczoną partnerkę. Nie po to, by ją kochać, ale by ją zabić, aby mógł naznaczyć miłość swojego życia.

Pierwszy Rozdział

ZANIM PRZECZYTASZ! To książka o tematyce dla dorosłych, więc jeśli w którymkolwiek momencie poczujesz dyskomfort, po prostu przerwij lekturę! Zaobserwuj mnie na Insta: @authorsy56, aby zobaczyć estetykę postaci i aktualizacje dotyczące książki. Miłego czytania! AUTOR|~S.Y PUNKT WIDZENIA MIRACLE Pamiętam ten moment, gdy moja wilczyca po latach milczenia wypluła z siebie tylko jedno słowo. „ UCIEKAJ! ” Nie miałam pojęcia, jak moja rzekomo martwa wilczyca do mnie wróciła i dlaczego warknęła, każąc mi uciekać od mężczyzny stojącego tuż przede mną – mężczyzny, którego rozpoznałam jako mojego Przeznaczonego w chwili, gdy nasze spojrzenia się spotkały, a ja utonęłam w jego srebrzysto-szarych tęczówkach. Jego odurzający zapach był kolejnym niezbitym dowodem. Pachniał tak niebiańsko, jak cały las, a w szczególności drzewo różane. Chciałam do niego podejść. Chciałam mu powiedzieć, jak czekałam na niego przez całe życie. Czekałam na niego, aby mógł odpowiedzieć na moje pytania, albo żebyśmy mogli znaleźć odpowiedzi razem, jeśli on też nic nie wiedział. Powinnam była do niego podejść. Był moim partnerem. Pieczące znamię na mojej szyi stanowiło tego kolejny dowód. Ale moja wilczyca wyrwała się naprzód i przejęła nade mną całkowitą kontrolę. Moje ubranie rozerwało się na strzępy, gdy przemieniłam się w białego wilka. A potem zaczęłam biec. Dziko. Ze strachem. Bez celu. Starałam się ze wszystkich sił powstrzymać wilczycę przed odciąganiem mnie od jedynego mężczyzny, który był w stanie odpowiedzieć na moje pytania – pytania, na które odpowiedzi pragnęłam nawet za cenę własnego życia. W historii wilkołaków – od czasu, gdy Bogini Księżyca obdarzyła nas darem przemiany w wilka, nikt... Nikt nigdy nie urodził się naznaczony. Zazwyczaj wilkołaki odnajdują swoich partnerów po pierwszej przemianie, a następnie oznaczają się nawzajem przed zbliżeniem, aby dopełnić więź, ale w moim przypadku... Urodziłam się naznaczona. Na mojej szyi widniał znak księżyca, który piekł przez całe moje życie – Znamię Przeznaczonego. Mój partner mnie oznaczył, ale jak? Urodziłam się z tym znakiem. To było niemożliwe, aby partner oznaczył mnie przed narodzinami. Jak więc to możliwe, by wilk urodził się naznaczony? Nie miałam nawet prawa odrzucić teraz mojego partnera, ponieważ wilkołaki mogły odrzucić partnera tylko zanim się nawzajem oznaczyli. Znamię było jak oficjalna pieczęć. Było pierwszym krokiem w dopełnieniu więzi partnerskiej między dwoma wilkołakami, więc jak mogłam się z tym urodzić? Chciałam to wszystko wiedzieć. Chciałam go zapytać, dlaczego i jak dokładnie różnię się od innych, i chciałam zapytać, czy on też jest inny, tak jak ja, ale moja wilczyca – Gia – nie zatrzymywała się. „ STÓJ GIA! ” Walczyłam z Gią o kontrolę, ale z czasem zapomniałam, jak nad nią panować. Myślałam, że moja wilczyca umarła, gdy miałam szesnaście lat, ale teraz, gdy zmieniłam się w wilka, nie wiedziałam, czy powinnam się z tego cieszyć, czy smucić. Na ten moment chciałam tylko, żeby Gia przestała biec dziko przez las, abyśmy mogły wrócić do naszego partnera, ale strach, który wyczuwałam od mojej wilczycy, martwił mnie. Dlaczego moja wilczyca – Gia – bałaby się naszego partnera? Nagle usłyszałam głośne warknięcie w nocy, które uciszyło wszystkie zwierzęta. Dreszcz przebiegł mi po plecach, a wszystkie włosy stanęły dęba ze strachu. Warknięcie wilka było tak potężne, że kolana mojej wilczycy niemal się ugięły. Prawie potknęłyśmy się o gałąź i spadłyśmy z klifu, ale Gia zdołała go ominąć. Nagle gigantyczny czarny wilk przeskoczył nad moją wilczycą i wylądował tuż przede mną. Moja wilczyca – Gia – próbowała zatrzymać się na czas, by uniknąć zderzenia, ale biegłyśmy tak szybko, że nasze ciało wpadło prosto na twardy korpus wilka. Wiedział, że to się stanie. Celowo stanął mi na drodze. Głośny – przyprawiający o mdłości dźwięk łamanych kości rozległ się w cichej nocy i wiedziałam, że po zderzeniu z potężnym wilkiem złamałam kilka żeber. Wyjąc z bólu, Gia cofnęła się i próbowała znów uciekać, podczas gdy ja zataczałam się od palącego bólu, który przeszywał całe moje ciało. Byłam słaba. Nie potrafiłam leczyć się jak inne wilkołaki i czułam ból tak, jak czują go ludzie. To była klątwa. Brutalna klątwa. Gia cofnęła się przed czarnym wilkiem, który uniósł głowę z arogancją i wpatrywał się w nas swoimi świecącymi na czerwono oczami. Od jego wilka biła potęga. Był nadrzędny. Czułam też zapach niebezpieczeństwa w powietrzu. Skomlenie wydobyło się z pyska mojej wilczycy, gdy zdałam sobie sprawę, kto stoi przede mną. Król Alfa – Cain Reyes. Tylko Król Alfa po przemianie posiadał postać ogromnego czarnego wilka z czerwonymi, świecącymi oczami. Teraz rozpoznałam go z łatwością. Słyszałam o nim wcześniej. Każdy wilkołak o nim wiedział. „ Podporządkuj się! ” Warknął, a potężny ból głowy uderzył we mnie falami. Skomląc, Gia podporządkowała mu się i opuściła łeb, ogłaszając swą uległość. Im bardziej Król Alfa próbował dostać się do mojej głowy, tym bardziej ból narastał. Jego aura była dla mnie zbyt silna. Nie. Była zabójcza. I czułam, jakby używał siły celowo. Ranił mnie, bo chciał mnie zranić. Dlaczego? Nie wiedziałam. „ W końcu cię znalazłem, Partnerko. ” Pełen nienawiści, głęboki głos Króla Alfy przeniknął mój umysł, a w moich uszach zaczęło głośno brzęczeć z powodu siły, której używał, by przytrzymać mnie swoją aurą Alfy. Mógł zmusić mnie do uległości z łatwością, ale nie wydawało się, by to był jego motyw. Pragnął czegoś więcej, sądząc po czystej intensywności, z jaką wdzierał się do mojej głowy i dominował nade mną, wprowadzając mnie w stan całkowitego odrętwienia. Dosłownie próbował mnie zabić. Był dokładnie taki, jak mówili ludzie. Okrutny. Bezwzględny. Potężny. Niebezpieczny. Zabójczy. Moja wilczyca zaczęła wracać do ludzkiej formy, gdyż dla Gii wytrzymanie dłużej przed Królem Alfą stało się nie do zniesienia. Znowu zostawiła mnie samą. Zostawiła mnie nagą, bezbronną, cierpiącą, złamaną i bezradną przed obliczem Potężnego Króla Alfy – Caina Reyesa. ...Mojego Przeznaczonego. Jego świecące czerwone oczy wpatrywały się we mnie wściekle. To było wszystko, co zobaczyłam, zanim oddech uwiązł mi w gardle, a oczy wywróciły się do tyłu z powodu ogromnego bólu, jaki zadawał mi mój partner. Przybył. Mężczyzna, którego pragnęłam... przybył, ale nie po to, by mnie kochać. Przybył, by dokonać na mnie zemsty i przybył, by mnie zabić. Za co? Szczerze mówiąc, nie miałam pojęcia.

Odkryj więcej niesamowitych treści