Punkt widzenia Zane'a
Śmieję się z mojego speszonego, małego przeznaczonego, który pąsowieje na potęgę i plącze się w słowach, gdy wycofuje się ode mnie, a potem szybko odwraca się i odchodzi najszybciej, jak potrafi. Znika w sypialni, w której, jak wiem, zaraz obudzi naszego drugiego, malutkiego przeznaczonego.
Wiem, że nie jestem brzydki... Chodziłem na randki, ale nigdy nie było to nic poważneg
![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/192x256/gravity/center)















