logo

beletrystyka

Odrzucona przez partnera, pożądana przez hybrydę Alfa

Odrzucona przez partnera, pożądana przez hybrydę Alfa

Autor: Winston. W

Rozdział 4
Autor: Winston. W
4 kwi 2025
Nova spisała swoje pomysły na wyrównanie rachunków z Theo. Po prostu odwróciłam wzrok, nie wiedząc, czy próba odzyskania mojego przeznaczonego to dobry pomysł. On już naznaczył Lyrę i właśnie dlatego ból był tak silny. Pierwszą rzeczą, którą napisała Nova, było to, bym zadbała o swój wygląd i ubierała się flirciarsko, by przyciągnąć uwagę wolnych samców w szkole. Napisała też, że powinnam flirtować z jakimiś facetami, by wzbudzić w nim zazdrość. Według niej, wszystkie wilkołaki, zwłaszcza silniejsze rasy, są bardzo zaborcze w stosunku do swoich partnerek, nawet tych, które odrzucili. – Naprawdę, Nova? – zapytałam, wpatrując się w kartkę przed sobą. – Tak, Eden! Nie masz nic do stracenia, niezależnie od tego, czy ta teoria zadziała, czy nie – skrzywiła się Nova, wskazując na resztę kartki, bym czytała dalej. Och, ta dziewczyna. Trzeci punkt sprawił, że otworzyłam usta w szoku. – Ej!!! – zaprotestowałam, patrząc na Novą. Warknęła na mnie, a kolor jej oczu zmienił się na brązowy, co wskazywało, że jej Wilczyca zaraz przejmie kontrolę. – Zrobisz to, czy ci się to podoba, czy nie! 3. Znajdziesz sobie chłopaka i prześpisz się z nim. Theo musi poczuć ból, który ci zadaje, kiedy on to robi. – Podpisz! – zagruchała Alice, podając mi długopis. – Nawet ty? – powiedziałam do niej. Alice nigdy nie popierała ranienia swojego przeznaczonego. Wierzyła w Przeznaczenie i w to, co zaplanowała Bogini Księżyca. – On nie zasługuje na twoją lojalność – syknęła Alice. Skinęłam potulnie głową, biorąc długopis z jej rąk. – Dobra – podpisałam papier. *** Dziewczyny nie opuściły mojego domu, po prostu poszły do siebie, by przynieść ubrania. Dziś był poniedziałek i wszystkie szykowałyśmy się razem do szkoły. Nova trąbiła mi do ucha po raz setny, że zaczynamy operację odwet. – Myślę, że to bez sensu – jęczałam, gdy Alice robiła mi makijaż. Zasłoniły moje pęknięte lustro materiałem, by powstrzymać mnie przed oglądaniem samej siebie. Następnie Nova wybrała moje ubrania. Zestawiła mój czarny top z białką, skąpą spódniczką – moje uda były dosłownie w pełni wyeksponowane. Potem wyjęła z torby parę białych kozaków za kolano, by dopełnić całość. Nie musiałam pytać, skąd je ma. Jej ojciec pracował jako szef kuchni w Pałacu Królewskim. Zazwyczaj oddawali rzeczy, których już nie chcieli, swojemu personelowi. – A teraz, ujrzyj swoje wspaniałe ja! – powiedziała Alice i zdjęła materiał z lustra. Westchnienie wyrwało mi się z ust. Wyglądałam inaczej i gorąco. Moje proste blond włosy były jedwabiste – i zapierałam dech w piersiach. – Jupi! Zróbmy to! – uśmiechnęłam się szeroko, odwracając się, by spojrzeć na przyjaciółki. Nova miała na sobie czarną, skąpą suknię i botki, podczas gdy Alice założyła jasną żółtą sukienkę i tenisówki. – I to jest moja dziewczyna! – Nova przybiła mi piątkę, a Alice mocno mnie przytuliła. Wyszłyśmy z pokoju pewne siebie. – Dobry Boże, dziewczyny, wyglądacie oszałamiająco! – wykrzyknęła moja matka, gdy stanęła u dołu schodów. Zarzuciłam włosami, kołysząc biodrami, gdy schodziłyśmy na dół. – Mamo – pocałowałam ją w policzek, przytulając. Jej oczy pełne były radości. Cieszyła się, widząc, że wychodzę ze swojej skorupy. Olivia siedziała nieruchomo, przeżuwając kanapkę w naszym małym kąciku jadalnym. – Dziękujemy, proszę pani, ale spóźnimy się do szkoły, jeśli zaraz nie wyjdziemy – odpowiedziała Nova i zaczęła odciągać mnie od matki. Alice zachichotała, machając do mojej mamy, gdy dotarłyśmy do drzwi. – Czekajcie na mnie – krzyknęła Olivia, biorąc łyk wody i zarzucając torbę na ramiona. *** Zauważyłam, że przyciągałyśmy wiele uwagi, gdy dotarłyśmy do szkoły. Zastanawiałam się, czy to dlatego, że pamiętali, co stało się na przyjęciu Lyry, czy z powodu naszego nowego wyglądu. Niektórzy uczniowie zatrzymywali się, by się gapić. Wszędzie słyszałam szepty. Uszy Tiary wyłapywały słowa takie jak „partnerka Theo” i „odrzucona” wiele razy. Słyszę też sprośne komentarze niektórych chłopaków: – Cholera, nie wiedziałem, że Eden jest taka gorąca. Nie miałbym nic przeciwko, żeby ją przelecieć – a potem śmiech. Niektóre dziewczyny prychały na mnie, mówiąc do siebie bezgłośnie: – Boże, kto zostaje odrzucony przez własnego przeznaczonego? – Jakie to żałosne i upokarzające. Zabiłabym się na jej miejscu. Ups. Wzięłam głęboki oddech i pewnie uniosłam głowę wysoko. Uśmiechnęłam się i mocniej kołysałam biodrami. Nova mrugnęła do mnie z uznaniem. W oddali dostrzegłam falowane włosy Theo; jeszcze mnie nie zauważył. Alice zacieśniła uścisk na moim ramieniu. Theo rozmawiał z Chrisem i Adamem, wyglądając na zrelaksowanego, opartego o szafki. Przynajmniej tym razem nie był ze swoją Lyrą. Moja wilczyca, Tiara, ożywiła się i stała niespokojna, im bliżej niego byłyśmy. Potrzebowałyśmy tej trasy, by dojść do naszych klas. Chyba jeszcze nie zdecydowała, czy go pragnie, czy jest na niego wściekła za odrzucenie nas. Jego smakowity zapach wciąż mącił mi w głowie, mimo że byłam bardzo zdeterminowana, by nic już do niego nie czuć. Przyciąganie przeznaczenia wciąż było bardzo silne. Błądzący wzrok Chrisa odnalazł mnie i moje ciało. Posłałam mu drobny uśmiech, sprawiając, że jego oczy pociemniały z pożądania. Zauważyłam, że Adam też się na mnie gapi, więc posłałam mu uśmieszek. Theo pociągnął nosem powietrze i rozejrzał się. Jego oczy rozszerzyły się, gdy tylko na mnie spoczęły. Pozwoliłam, by mój uśmiech zniknął, moje oczy stały się chłodne i odwróciłam wzrok. Nova szepnęła za mną: – Faza pierwsza zakończona sukcesem, przechodzimy do fazy drugiej. *** – Widziałaś, jak się na ciebie gapił? – pisnęła podekscytowana Nova, gdy weszłyśmy do klasy. Alice musiała iść na zajęcia z literatury, podczas gdy Nova i ja poszłyśmy na analizę matematyczną. Zanim zdążyłam odpowiedzieć, drzwi otworzyły się z hukiem i Theo wszedł do środka, patrząc na mnie twardo. Dobry Boże, wciąż jest tak przystojny, że to mnie zabija. Nova usiadła kawałek ode mnie. Ja też zajęłam miejsce, wyjmując książki z plecaka. Bardzo się starałam ignorować jego wspaniały zapach i odwróciłam się, by posłać Novej uśmiech. Tiara znów szalała, więc postanowiłam stłumić jej uczucia. Wślizgnął się na siedzenie za mną, wciąż wpatrując się surowo w moje plecy. Udawałam, że nie zauważam, i odgarnęłam włosy na drugą stronę szyi, by pokazać mu więcej skóry. Wiedziałam, co robię. Pokazywałam mu miejsce, w którym partnerzy się naznaczają. Ciche warknięcie dobiegło moich uszu. – To będzie interesujące – uśmiechnęła się Nova, chichocząc cicho. – Hej – powiedziałam zmysłowo do Chrisa, który wszedł zaraz za Theo. – Witaj, piękna – Chris uśmiechnął się półgębkiem i posłał mi ten powolny uśmiech, który topił serca tak wielu dziewczyn. Zatrzepotałam rzęsami w jego stronę, a jego wzrok powędrował w dół na moją szyję. Chris nie miał pary. Głośne warknięcie przerwało Chrisowi. Szybko zwalczył swoje emocje i poszedł usiąść przed przyszłym Alfą, Theo. Oblizałam wargi i odwróciłam się, by zobaczyć Theo wpatrującego się we mnie z zaciśniętą szczęką i ciemnymi oczami. Jego nozdrza rozdymały się w gniewie. Nawet teraz wyglądał tak gorąco, że chciałam po prostu złożyć kilka pocałunków na jego szyi. Potrząsnęłam głową, w myślach karcąc Tiarę za obraz, który tworzyła w mojej głowie. Nauczyciel wszedł i zaczął mówić. Napisałam na kawałku papieru i podałam go Novej, ona przeczytała i próbowała odesłać go do mnie, gdy papier został nagle wyrwany z jej palców. Został wyrwany nie przez naszego nauczyciela, ale przez Theo Redwooda. Spojrzał na notatkę, zgniótł ją i rzucił gniewnie o ścianę. Następnie wyparował z klasy, trzaskając mocno drzwiami. Cała klasa i nauczyciel byli osłupiali. W notatce napisałam do Novej: „Chris jest taki gorący. Będzie idealnym chłopakiem!”. A ona odpisała: „Tak, kochanie. Całkowicie to popieram! Zalicz go!!”.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 4 – Odrzucona przez partnera, pożądana przez hybrydę Alfa | Czytaj powieści online na beletrystyka