[Punkt widzenia Eden]
Odkąd Eros mnie pocałował, pragnęłam jego dotyku, jego uśmiechu skierowanego do mnie. A teraz rozdzierał moje ubranie, pieprząc mnie palcem.
Drżałam z potrzeby, gdy wprawnie zanurzył kciuk we mnie i gładził moją wrażliwą skórę, przyprawiając mnie o zawrót głowy falą przyjemności.
Byłam przygwożdżona do ściany, z szeroko rozstawionymi nogami, a Król Hybryd klęczał, pieszcząc m
















