logo

beletrystyka

Odrzucona przez partnera, pożądana przez hybrydę Alfa

Odrzucona przez partnera, pożądana przez hybrydę Alfa

Autor: Winston. W

Rozdział 5
Autor: Winston. W
4 kwi 2025
Kiedy spotkałam się z przyjaciółkami podczas lunchu, Alice aż kipiała z ekscytacji. Najwyraźniej Nova wprowadziła ją w szczegóły. – Żałuję, że mnie tam nie było – pisnęła Alice, gdy stałyśmy w kolejce po jedzenie. – Powinnaś ją widzieć, chyba stworzyłam ostrą sztukę! – zamruczała z ekscytacji Nova. – Przypomnijcie mi, żebym wam nie podpadała – zachichotała Alice, zanim złożyła zamówienie. – Jesteś niewinnie bardziej okrutna od nas – uśmiechnęła się Nova, gdy szłyśmy do stolika z naszymi tacami jedzenia. Siadając, zauważyłyśmy wrogie spojrzenia od stolika popularnych uczniów. Theo nigdzie nie było, ale Lyra i jej sługuski posyłały mi mordercze spojrzenia. Wzruszyłam ramionami i odwróciłam wzrok. – Gdyby wzrok mógł zabijać – uśmiechnęła się szelmowsko Nova. Wybuchnęłyśmy śmiechem. Ale czego ci ludzie ode mnie oczekiwali? Że będę dąsać się w milczeniu i umrę, może? Może tak by się stało, gdyby nie moje przyjaciółki, moja matka, moja siostra i moja wilczyca. Tiara jest silna i jestem z niej taka dumna. *** – Więc teraz musisz tylko znaleźć sobie chłopaka – powiedziała Nova, gdy wracałyśmy do klasy. Zauważyłam czworo hybryd idących korytarzem. – Ta, jakbym mogła po prostu podejść do kogokolwiek i poprosić, żeby był moim chłopakiem – parsknęłam. – Tak, możesz – zwłaszcza jeśli nie ma pary albo stracił partnerkę, wtedy macie wspólną przyszłość – uśmiechnęła się pocieszająco Alice. – Więc, Eden, nie masz nikogo na oku? Kogoś, kogo możesz poznać? – Nova uśmiechnęła się, kładąc dłonie na moich ramionach. Jedna osoba szybko przyszła mi do głowy, ale zepchnęłam tę myśl. – Nie – powiedziałam. – Musisz mieć przynajmniej jednego! – nalegała Alice. – Ta szkoła jest pełna wymarzonych i gorących facetów. Pomyśl o jednym imieniu – powiedziała. Eros. Potrząsnęłam znów głową, walcząc z uśmiechem, który groził wypłynięciem. To jedno imię, które wciąż rozbrzmiewa w mojej głowie. Eros. Ma mocną, kanciastą twarz, ciemne i jedwabiste włosy, wyjątkowe niebieskie oczy, długie rzęsy i różowe usta. Ale jest haczyk – jest zarówno wilkołakiem, jak i wampirem, co sprawia, że wydaje się nietykalny. Pamiętam, jak pierwszy raz spotkałam Erosa. To było rok temu. On i Król Wilków i Wampirów przybyli odwiedzić watahę Srebrnego Księżyca, tak jak to robią, odwiedzając każdą watahę i klan na świecie. Byłam na kolanach, szorując podłogę. Kara, którą dała mi Lyra, zanim weszli. Podniosłam wzrok, a tam stał on, patrząc prosto na mnie. Był taki ogromny i wysoki, biła od niego moc, autorytet i… był taki piękny. Nigdy wcześniej nie widziałam tak pięknego mężczyzny, to było nierealne. Jego ramiona były tak szerokie, że prawie wypełniały drzwi. Całkowicie zapomniałam o Królu i po prostu śliniłam się na widok mężczyzny obok niego. Jego skóra miała gładki, złocisty odcień opalenizny, przypominający miód. Gęste brązowe włosy, nieco potargane, z jedwabistymi kosmykami, opadały na czoło, okalając mocne, łukowate, ciemne brwi. Jego twarz była idealnie symetryczna, z wyraźnymi kośćmi policzkowymi, prostym nosem i ostrą szczęką prowadzącą do mocnego podbródka. Jednak to jego szafirowe oczy, otoczone gęstymi, długimi rzęsami, urzekły mnie najbardziej. Intensywność jego spojrzenia trzymała mnie, uniemożliwiając odwrócenie wzroku. – Wasza Wysokość – Alfa Griffin i Luna przerwali, kłaniając się przed Królem Pisonem. Później dowiedziałam się, że Eros był kuzynem króla i jedną z najsilniejszych ras w nadprzyrodzonym świecie. Jednak czego nie rozumiałam, to dlaczego nigdy nie opuścił watahy Srebrnego Księżyca tamtego dnia. On i kilka innych hybryd. Czworo z nich, trzech samców i jedna samica, wynajęli dom na obrzeżach miasta i zaczęli uczęszczać do naszej szkoły. Nikomu nie powiedziałam, nawet moim przyjaciółkom, o moim zauroczeniu. Chyba uczucie było jednostronne, bo kiedy zaczęła się szkoła, ani razu na mnie nie spojrzał. Wątpię, czy w ogóle wiedział, że istnieję. To było głupie z mojej strony myśleć, że zwróci uwagę na omegę szorującą podłogę. Cóż, moje zauroczenie umarło nagle potem, po spotkaniu Theo… no, nie do końca. Chyba wciąż mam do niego słabość, nawet teraz. Po prostu ignoruję to najlepiej, jak potrafię, i udaję, że nie widzę go z przyjaciółmi, nawet gdy czasem zerkam ukradkiem. Tylko troszeczkę. Czy powinnam iść i z nim porozmawiać? Powiedzieć mu, żeby był moim chłopakiem? Rozmyślałam, widząc go i jego przyjaciół wciąż idących niedbale, jakby nie mieli nic ważnego do roboty, podczas gdy inni uczniowie pędzili do wyjścia. Nikt nigdy wcześniej nie odważył się podejść ani zagadać do Hybryd. Nawet dziewczyny, które otwarcie podziwiały ich lubieżnym wzrokiem, nigdy nie odezwały się słowem. Mimo że uważano Hybrydy za atrakcyjne, wszyscy wiedzą, że są wyniośli, tajemniczy i dość onieśmielający. – Idźcie przodem, chcę skorzystać z toalety – powiedziałam Alice i Novej. Spojrzały na mnie podejrzliwie, zanim odeszły. Nie mogą wiedzieć, że próbuję zagadać do hybrydy, ale przynajmniej pozwólcie mi spróbować, zanim sparują mnie z kimś innym. Zebrałam się na odwagę i podeszłam do nich. Korytarz był prawie pusty, więc klepnęłam go w ramię. – Przepraszam, Eros? Mogę z tobą chwilę porozmawiać? Odwrócił się, a słowa uwięzły mi w gardle. O bogini, był taki piękny, idealny i duży – i onieśmielający. Co ja sobie myślałam? Uniósł brew w pytaniu, gdy stałam tam, gapiąc się na niego z otwartymi ustami. Przełknęłam ślinę. – Uhm, zapomnij. Nieważne, przepraszam! Pa!! – powiedziałam i rzuciłam się do ucieczki ze wstydu. Byłam w połowie korytarza, kiedy pojawił się przede mną w mgnieniu oka. Zamrugałam z zaskoczenia. – O nie, nie możesz przykuć mojej uwagi i uciec – uśmiechnął się zmysłowo. Wow, Hybrydy mają niesamowitą prędkość. Nie ma mowy, żebym mu uciekła, jeśli nie pozwoli mi odejść. Westchnęłam i oderwałam wzrok od jego hipnotyzującego spojrzenia. – Chcesz mi powiedzieć, po co mnie zatrzymałaś? – zapytał, brzmiąc na rozbawionego. Wpatrywałam się nerwowo w swoje buty. Czy naprawdę oczekiwał, że na to odpowiem? O bogini, nie potrafię myśleć, kiedy na niego patrzę – albo kiedy widzę, że on patrzy na mnie, albo kiedy jest gdziekolwiek w pobliżu. Zrobiłam kilka kroków w tył, a on przysunął się bliżej, aż moje plecy uderzyły o szafkę. – Więc? – zapytał z rozbawieniem. Przysięgam, nie mogłam oddychać, gdy górował nade mną, a jego zapach wypełniał moje nozdrza. Bawiłam się palcami nerwowo. – Po prostu pomyślałam, że może… może moglibyśmy zostać przyjaciółmi. – Chcesz nas; ty i ja, jako przyjaciół? – w jego oczach pojawił się szelmowski błysk. Moje policzki zapłonęły czerwienią. – T–tak – skinęłam głową, próbując znów odwrócić wzrok. Jego palce delikatnie uniosły moją brodę. – Nie, Słodziutka, ty i ja nie możemy być przyjaciółmi. Jesteśmy czymś znacznie więcej… Moje serce przestało bić.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 5 – Odrzucona przez partnera, pożądana przez hybrydę Alfa | Czytaj powieści online na beletrystyka