Biorąc głęboki oddech, by stłumić dławiący ból w sercu, Sloane odwróciła się i wsiadła do samochodu.
Gdy auto pędziło przed siebie, Sloane patrzyła przez okno, orientując się, że nie zmierzają do szpitala, którego się spodziewała. „Dokąd mnie wieziesz?” – zwróciła się do Juliana z lekkim grymasem.
„Do szpitala Cedarwood” – odpowiedział Julian.
Sloane słyszała o tej placówce – renomowanej prywatnej
















