Chloe patrzyła na zaczerwienione z wściekłości oczy Eleanor i szybko postąpiła naprzód, a jej ton ociekał rozczarowaniem. „Sloane, choć chcesz ze mną rywalizować, nie powinnaś zniżać się do roli kochanki.
Jules pokłócił się z tatą, a nawet naskoczył na mnie przez ciebie. Tak mu się odwdzięczasz?”
Julian, gryziony przez wyrzuty sumienia, wymamrotał: „Przepraszam, Chlo. Wcześniej nie miałem racji”.
















