Mój mąż to Valentino
Rozdział 43
DANTE
Dzisiejsze spotkanie było niewiadomą również dla mnie. Kiedykolwiek dochodziło do zjazdu Valentino, zawsze kończyło się to krwawo lub okrutnie. Właśnie dlatego niektórzy z ich ludzi ginęli w wyniku tych narad. To sprawiło, że zacząłem postrzegać każde spotkanie jako swoiste tabu – albo zabijasz, albo giniesz, wszystko leży w twoich rękach. Spojrzałem na swoje
















