Mój mąż to Valentino
Rozdział 56
DANTE
Dominic zmarszczył mrocznie brwi, a potem dał kierowcy znak, by się zatrzymał. Siedząc na miejscu pasażera, spojrzał na mnie, gdy samochód zahamował przed największym centrum handlowym w mieście. Spojrzałem na Dominica zdezorientowany, przechylając głowę.
Uśmiechnął się kpiąco, kiwając głową. Było jasne, że knuje coś dziwnego.
Westchnąłem, dając mu znak, żeby
















