Zalia.
Mam na imię Zalia, mam dwadzieścia sześć lat, jestem Lykanką i przyszłą Gammą Stada Kamiennego Księżyca. Nasze Stado jest największe po Stadzie Mistycznego Księżyca, Stadzie Króla.
Ponadto, nasze Stado jest jednym z niewielu Stad w naszym Królestwie, które jest mieszanką Wilkołaków i Lykanów, a moja rodzina jest jedną z rodzin Lykanów, które żyją w naszym Stadzie.
Obecne przywództwo ma po jednym szczeniaku płci męskiej i żeńskiej, ale w przeciwieństwie do tego, co wszyscy wydają się myśleć, nasze przyszłe przywództwo będzie miało dwóch mężczyzn i jedną kobietę. Ponieważ jestem pierworodnym szczeniakiem Gammy naszego Stada, oznacza to, że przejmę obowiązki od mojego Ojca, kiedy ustąpią, do czego trenuję odkąd skończyłam piętnaście lat.
Jako przyszła Gamma, jestem wystarczająco mądra, aby wiedzieć, jak podjąć wszelkie środki ostrożności, aby przeciwdziałać każdemu atakowi. Nasz Alpha widział to wielokrotnie podczas naszych treningów, że więcej niż raz sprowadziłam przyszłego Alphę i Betę na ziemię i widzę, że nasz Alpha zawsze musiał ukrywać swój śmiech z powodu zażenowania, którego doświadczył jego Syn.
Na szczęście każdy Szczeniak w jego Stadzie został wychowany w ten sam sposób i nikt się nie złościł, kiedy dostał ode mnie łupnia. Nikt nigdy nie traktował mnie inaczej, ponieważ jestem kobietą; zawsze słuchali, jeśli wskazałam, gdzie popełnili błąd, a większość naszych Wojowników dzięki temu się rozwinęła.
Jestem bardzo zadowolona ze swojej pozycji i mojego Stada. Jedyne, co mnie irytuje, to Wizyty w Stadach, które musimy przeprowadzać od czasu do czasu: muszę się do nich dołączać, ale nikt w innych Stadach nawet nie zdaje sobie sprawy, że jestem przyszłą Gammą mojego Stada.
Kiedy przybywamy do Stada Zachodzącego Słońca, Alpha i Luna patrzą na mnie z góry i zachowują się, jakbym była pomocą domową.
Dzieje się tak już od kilku lat i za każdym razem coraz trudniej jest mi ugryźć się w język podczas wizyt w Stadach, ale Alpha Brad bardzo jasno mnie ostrzegł: nie wolno mi nikogo krzywdzić, tylko dlatego, że jestem lepiej wyszkolona niż większość Szczeniaków, których spotykam.
– Ty, przynieś mi kawę. – Layla, córka Alpha Mike’a, wskazuje na mnie.
– Dlaczego nie podniesiesz swojego leniwego tyłka i nie zrobisz tego sama? – warkam na nią. Donovan, nasz przyszły Alpha, i Gibson, nasz przyszły Beta, zaczynają śmiać się na całego. Wątpię, żeby ktokolwiek kiedykolwiek się do niej tak odezwał, a osłupiały wyraz jej twarzy jest bezcenny.
Jej piskliwe wołanie do Tatusia sprawia, że tarzamy się ze śmiechu z Twilight, moją Lykanką. Jest cholerną dorosłą osobą i powinna umieć sobie radzić sama.
Donovan przestaje się śmiać, gdy tylko Alpha Mike wchodzi do pokoju, ale nie ma mowy, żebym przestała się śmiać i nawet nie próbuję tego ukryć.
Alpha Brad próbuje rozmawiać z Alpha Mike’iem w normalny sposób, ale Alpha Mike domaga się od nas przeprosin za doprowadzenie jego Córki do płaczu, a my po prostu patrzymy na niego ze zdziwieniem. Donovan faktycznie ją przeprasza, ale ja stanowczo odmawiam i Alpha Brad wie, że nie powinien próbować mnie do tego zmuszać.
Alpha Mike nie zdaje sobie sprawy z mojego temperamentu i podchodzi do mnie, krzycząc, żebym przeprosiła jego Córkę.
– Dlaczego, kurwa, miałabym ją przepraszać? Zachowuje się jak rozpuszczona sześciolatka, może powinieneś był ją lepiej wychować. – odkrzykuję mu, a moja Lykanka Twilight prawie przejmuje kontrolę, kiedy podnosi rękę. Ma szczęście, że Alpha Brad staje między nami.
Skopałabym tyłek Alpha Mike’a, gdyby spróbował mnie uderzyć. Alpha Brad doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że byłabym w stanie go pokonać.
Dlatego tak bardzo nienawidzę wizyt w Stadach. Niektórzy zachowują się, jakby wszyscy byli im coś winni i jakby byli o wiele lepsi od reszty z nas. Poza tym jest sposób, w jaki rozmawiają z każdym, kto nie pochodzi z rodu Alpha. Czy zaszkodziłoby im traktować kogoś z szacunkiem?
Poza tym wypadkiem, niektórzy nawet myśleli, że jestem tam, bo jestem kochanką Alpha Brada, a inni myśleli, że sypiam z Donovanem lub Gibsonem. Żaden z nich nawet nie pomyślał, że jestem tam, ponieważ jestem Gammą Donovana.
Byłam zaskoczona, kiedy Donovan ich nie poprawił, ale zwaliłam to na ich Córkę, która pożerała Donovana wzrokiem i jej nieustanne próby nakłonienia go, żeby z nią poszedł.
Jestem wdzięczna, że Alpha Brad zaszczepił w nas wszystkich wielki szacunek dla więzi Matki na wczesnym etapie: nie sypia się z każdym, kto jest chętny i na pewno nie sypia się z kimś z własnego Stada.
Nigdy nie spałam z żadnym mężczyzną, chociaż wielu mi to proponowało, ale każdego z nich odrzucałam i mogłam uderzyć garstkę z nich za to, że nie rozumieli aluzji.
Jeśli Donovan lub Gibson denerwują się na kobiety, które nie przyjmują odmowy, idą pobiegać lub sparować na placu treningowym Stada, które odwiedzamy.
Ja nie mogę tego robić, ponieważ nikt nie wie, że jestem przyszłą Gammą Stada Kamiennego Księżyca, a to oznacza, że nie pozwalają mi trenować z członkami Stad, które odwiedzamy. Nie mam ujścia dla moich frustracji podczas wizyty.
Zawsze im zazdroszczę, ponieważ nie mogę nawet pójść pobiegać, żeby Luna lub Alpha nie patrzyli na mnie z góry. Nikt nie kwestionuje Donovana i Gibsona, kiedy idą pobiegać lub potrenować.
Dlatego podczas wizyty wolę trzymać się na uboczu – jeśli za bardzo wchodzę w interakcje z tymi bimbo i dupkami, to powoduje kłopoty.
Oprócz mojej sprzeczki z Alpha Mike’iem, przez cały czas siedziałam cicho, a on omal nie zapłacił ceny za te wszystkie bzdury, które usłyszałam podczas wizyty.
Kolejną rzeczą, której nienawidzę w tych wizytach, jest fakt, że wszyscy mi mówią, żebym jadła mniej. Potrzebuję jedzenia, żeby utrzymać moją wytrzymałość, a potrzebuję dużo wytrzymałości na patrole, które biegam każdego dnia. Jestem Lykanką, to nie tak, że utyję, a nawet jeśli coś z tego zostanie na moich kościach, to mnie to nie obchodzi.
Każda Luna mówiła mi, że muszę uważać na to, co jem, że mój Partner nie doceni Partnerki, która tyle je, i że mojemu Partnerowi nie spodoba się Partnerka w rozmiarze większym.
Cholera, rozmiar większy. Mam rozmiar sześć i jestem z tego cholernie dumna, nie muszę wyglądać jak patyk.
Większość Lun jest tak chuda, że boję się, że zdmuchnie je podczas burzy, a mimo to narzekają, że mają nadwagę.
Podczas tej wizyty prawie każda kobieta robiła uwagi na temat mojego spożycia jedzenia i kątem oka widziałam, jak Donovan i Gibson się śmieją, ale pomyślałam, że po prostu komentują kobiety przez ich więź umysłową.
Cieszę się, że ta wizyta się skończyła, ale niestety musimy wziąć udział w kolejnym wielkim spotkaniu: spotkaniu Alph wszystkich Stad w Królestwie i Alpha Króla.
Od ponad dekady jestem zmuszana do przychodzenia na to spotkanie. Nie miałam jednak wyboru, nasz Król wymaga, aby przyszłe przywództwo Stada zaczęło uczęszczać po tym, jak przyszły Alpha skończy szesnaście lat.
– Spokojnie, Zalia. Masz dwa miesiące spokoju. – mówi Donovan z przekąsem.
– Okej, czy musiałeś mi o tym przypominać? Jakbym nie mogła się doczekać spędzenia z nimi czterech dni i nie ma możliwości, żeby się z tego wykręcić lub pozbyć frustracji biegając patrole graniczne. – warczę.