„Ja, Zalia, odrzucam stanowisko Gammy w Watasze Kamienia Księżycowego.” Po tym, jak odkrywam, że moi przyjaciele, przyszły Alfa i Beta, są hipokrytami, że nigdy nie chcieli mnie, kobiety, na stanowisku Gammy, natychmiast odrzucam tę pozycję i opuszczam Watachę. Wkrótce odkrywam moją prawdziwą linię krwi i buduję własną Watachę. W ciągu roku moja Watacha staje się najsilniejszą Watachą w historii. Rok później robię oszałamiające wrażenie na Królewskim Konkursie Watach. Moi byli przyjaciele, pozbawieni tytułów z powodu ich słabego przywództwa w Watasze, padają przede mną na kolana. „Zalio, proszę, wróć. Przepraszamy, że odrzuciliśmy cię jako naszą Gammę.” „Za późno” – szydzę. „Teraz jestem Alfą największej watachy!” *** Zalia, szkolona do przejęcia władzy po swoim Ojcu, jest zszokowana, gdy jej najlepsi przyjaciele zwracają się przeciwko niej, ale Zalia znalazła idealny sposób, by im się odwdzięczyć. Upokorzy każdego mężczyznę, który uważa, że kobieta nie powinna zajmować stanowiska w przywództwie Watachy, i pokaże swoim najlepszym przyjaciołom, czego będą brakować w ich przywództwie. Otrzymuje pomoc od swojego zespołu, aby dokonać słodkiej zemsty, im dalej posuwa się z tą słodką zemstą, tym więcej tajemnic odkrywa i z determinacją je wszystkie rozwiązuje. A na dodatek, po drodze znajduje coś, czemu bardzo trudno się oprzeć. Kto pozostanie na nogach, gdy Zalia ujawni wszystkie odkryte tajemnice?

Pierwszy Rozdział

Zalia. Mam na imię Zalia, mam dwadzieścia sześć lat, jestem Lykanką i przyszłą Gammą Watahy Kamiennego Księżyca. Nasza wataha jest największą po Mistycznej Wataże Księżyca, wataże Króla. Ponadto, nasza wataha jest jedną z niewielu w naszym Królestwie, która jest mieszanką Wilkołaków i Lykanów, a moja rodzina jest jedną z rodzin Lykanów, które mieszkają w naszej watasze. Obecne przywództwo ma po jednym męskim i żeńskim Szczeniaku, ale w przeciwieństwie do tego, co wszystkim się wydaje, nasze przyszłe przywództwo będzie miało dwóch mężczyzn i jedną kobietę. Ponieważ jestem pierworodnym Szczeniakiem Gammy naszej watahy, oznacza to, że przejmę obowiązki po moim Ojcu, kiedy ustąpią, do czego przygotowuję się od piętnastego roku życia. Jako przyszła Gamma, jestem wystarczająco inteligentna, aby wiedzieć, jak podjąć wszelkie środki ostrożności, aby przeciwdziałać każdemu atakowi. Nasz Alfa widział to wielokrotnie podczas naszych treningów, że więcej niż raz posadziłam przyszłego Alfę i Betę na tyłkach i widzę, że nasz Alfa zawsze musiał ukrywać śmiech z powodu zażenowania, którego doświadczył jego Syn. Na szczęście każdy Szczeniak w jego watasze został wychowany w ten sam sposób i nikt się nie złościł, gdy dostał ode mnie kopa w tyłek. Nikt nigdy nie traktował mnie inaczej, ponieważ jestem kobietą; zawsze słuchali, jeśli wskazałam, gdzie popełnili błąd, a większość naszych Wojowników dzięki temu się rozwinęła. Jestem bardzo zadowolona z mojej pozycji i mojej watahy. Jedyną rzeczą, która mnie irytuje, są Wizyty Watah, które musimy od czasu do czasu przeprowadzać: muszę się dołączać, ale nikt w innych watahach nawet nie zdaje sobie sprawy, że jestem przyszłą Gammą mojej watahy. Kiedy przybywamy do Watahy Zachodzącego Słońca, Alfa i Luna patrzą na mnie z góry i zachowują się, jakbym była służącą. Dzieje się tak już od kilku lat i za każdym razem coraz trudniej jest ugryźć się w język podczas wizyt w watasze, ale Alfa Brad bardzo jasno mnie ostrzegł: nie wolno mi nikogo krzywdzić, tylko dlatego, że jestem lepiej wyszkolona niż większość Szczeniaków, których spotykam. "Ty, przynieś mi kawę." Layla, Córka Alfy Mike'a, wskazuje na mnie. "Dlaczego nie podniesiesz swojego leniwego tyłka i nie zrobisz tego sama?" Warknę na nią. Donovan, nasz przyszły Alfa, i Gibson, nasz przyszły Beta, zaczynają się śmiać do rozpuku. Wątpię, żeby ktokolwiek kiedykolwiek się do niej tak odezwał, a osłupiały wyraz jej twarzy jest bezcenny. Jej piskliwe wołanie o Tatę sprawia, że tarzamy się ze śmiechu z Twilight, moją Lykanką. Jest cholerną dorosłą i powinna umieć sama o siebie zadbać. Donovan przestaje się śmiać w momencie, gdy Alfa Mike wchodzi do pokoju, ale nie ma mowy, żebym przestała się śmiać i nawet nie próbuję tego ukrywać. Alfa Brad próbuje rozmawiać z Alfą Mike'iem w normalny sposób, ale Alfa Mike domaga się od nas przeprosin za doprowadzenie jego Córki do płaczu, a my patrzymy na niego ze zdziwieniem. Donovan faktycznie ją przeprasza, ale ja kategorycznie odmawiam i Alfa Brad wie, że nie ma sensu mnie do tego zmuszać. Alfa Mike nie jest świadomy mojego temperamentu i wchodzi mi w twarz, krzycząc, żebym przeprosiła jego Córkę. "Dlaczego, do cholery, miałabym ją przepraszać? Zachowuje się jak rozpuszczona sześciolatka, może powinieneś ją lepiej wychować." Odkrzykuję mu, a moja Lykanka Twilight prawie przejmuje kontrolę, gdy podnosi rękę. Ma szczęście, że Alfa Brad wchodzi między nas. Skopałabym tyłek Alfie Mike'owi, gdyby próbował mnie uderzyć. Alfa Brad jest bardzo świadomy faktu, że byłabym w stanie go pokonać. Dlatego tak bardzo nienawidzę wizyt w watasze. Niektórzy zachowują się, jakby wszyscy byli im coś winni i jakby byli o wiele lepsi od reszty z nas. Poza tym jest sposób, w jaki rozmawiają z każdym, kto nie pochodzi z linii krwi Alfy. Czy zaszkodziłoby im traktować kogoś z szacunkiem? Poza tym incydentem, niektórzy nawet myśleli, że jestem tam, ponieważ jestem kochanką Alfy Brada, a niektórzy myśleli, że śpię z Donovanem lub Gibsonem. Żaden z nich nawet nie pomyślał, że jestem tam, ponieważ jestem Gammą Donovana. Byłam zaskoczona, gdy Donovan ich nie poprawił, ale zwaliłam to na ich Córkę, która pożerała Donovana wzrokiem i jej nieustępliwe próby nakłonienia go, żeby z nią poszedł. Jestem wdzięczna, że Alfa Brad wpoił w nas wszystkich wielki szacunek dla więzi Matki w młodym wieku: nie śpisz z każdym, kto jest chętny i na pewno nie śpisz z nikim z własnej watahy. Nigdy nie spałam z mężczyzną, chociaż wielu to proponowało, ale odrzuciłam każdego z nich i być może uderzyłam garstkę z nich za to, że nie rozumieli aluzji. Jeśli Donovan lub Gibson denerwują się na kobiety, które nie potrafią przyjąć Odmowy, idą pobiegać lub sparują na poligonach treningowych watahy, którą odwiedzamy. Ja nie mogę tego robić, ponieważ nikt nie wie, że jestem przyszłą Gammą Watahy Kamiennego Księżyca, a to oznacza, że nie pozwalają mi trenować z członkami watah, które odwiedzamy. Nie mam ujścia dla mojej frustracji podczas wizyty. Zawsze im zazdroszczę, ponieważ nie mogę nawet iść pobiegać bez tego, żeby Luna lub Alfa nie patrzyli na mnie z góry. Nikt nie kwestionuje Donovana i Gibsona, kiedy ruszają na przebieżkę lub na trening. Dlatego postanowiłam trzymać się z dala od wszystkich podczas wizyty – powoduje to kłopoty, jeśli za bardzo wchodzę w interakcje z tymi pustakami i dupkami. Poza moją sprzeczką z Alfą Mike'iem, przez cały czas zachowywałam ciszę, a on prawie zapłacił cenę za wszystkie bzdury, które usłyszałam podczas wizyty. Kolejną rzeczą, której nienawidzę w tych wizytach, jest fakt, że wszyscy mówią mi, żebym jadła mniej. Potrzebuję jedzenia, żeby utrzymać moją wytrzymałość i potrzebuję dużo wytrzymałości na patrole, które biegam każdego dnia. Jestem Lykanką, to nie tak, że stanę się gruba, a nawet jeśli trochę z tego przylgnie mi do kości, to mnie to nie obchodzi. Każda Luna mówiła mi, że muszę uważać na to, co jem, że mój Partner nie doceni Partnerki, która tak dużo je, i że mojemu Partnerowi nie spodoba się Partnerka o większym rozmiarze. Cholera, rozmiar więcej. Mam rozmiar 36 i jestem z tego cholernie dumna, nie muszę wyglądać jak patyk. Większość Lun jest tak chuda, że boję się, że zdmuchnie je podczas burzy, a mimo to narzekają na nadwagę. Jednak podczas tej wizyty prawie każda kobieta komentowała moje spożycie jedzenia, a kątem oka widziałam, jak Donovan i Gibson się śmieją, ale myślałam, że po prostu komentują kobiety poprzez swoje połączenie umysłowe. Cieszę się, że ta wizyta się skończyła, ale niestety musimy wziąć udział w kolejnym wielkim spotkaniu: spotkaniu między Alfami wszystkich watah w Królestwie a Królem Alfą. Od ponad dekady jestem zmuszona przychodzić na to spotkanie. Nie miałam jednak wyboru, nasz Król wymaga, aby przyszłe przywództwo watahy zaczęło uczestniczyć po tym, jak przyszły Alfa skończy szesnaście lat. "Uspokój się, Zalia. Masz dwa miesiące spokoju i ciszy." Donovan mówi zaczepnie. "Okej, czy musiałeś mi o tym przypominać? Jakbym się cieszyła, że spędzę z nimi cztery dni i nie będę miała możliwości, żeby się z tego wycofać lub pozbyć się frustracji, biegając patrol graniczny." Warknę.

Odkryj więcej niesamowitych treści