Zemsta Gammy

Zemsta Gammy

Autor: Aeliana Thorne

Rozdział 4 Brudne spojrzenia
Autor: Aeliana Thorne
29 lis 2025
Deimos Rodzina Królewska nie może tak mówić, ale na szczęście dla nich my możemy, a obecność takiej osoby jak ona byłaby bardzo odświeżająca. Jedyną odpowiedzią, jaką otrzymuje, jest wstanie Króla i skierowanie się w stronę bufetu. Znowu podrzuca trzema talerzami, a obserwując ją za pierwszym razem, wiem, który talerz jest jej – jest bardziej wypełniony niż talerz jej Alfy czy jej Ojca. – Potrzebuje tego, jeśli regularnie patroluje granice – mówi Goliat, a w momencie, gdy słyszę, że patrolowanie jest bezpieczniejsze, wiem, że chcę ją poznać o wiele lepiej. Może nawet uda mi się ją przekonać, żeby trzymała się blisko mnie i odpędzała wszystkie samice, które chcą zająć ostatnie miejsce w szeregach Królewskich. – Deimos – woła mnie nasza Królowa, a gdy odwracam głowę w jej stronę, wiem, że mam kłopoty. – Jak to możliwe, że córka Gammy z Watahy prawie tak dużej jak Mistyczna Wataha Księżycowa nadal funkcjonuje? To znaczy, kiedykolwiek wracasz z nocnego patrolu granicznego, potrzebujesz reszty dnia na odespanie, a ona chodzi, jakby właśnie wróciła z dnia w spa – mówi nasza Królowa wystarczająco głośno, by wszyscy usłyszeli, i słyszę, jak Zalia śmieje się moim kosztem, ale traktuję to również jako okazję. – Wasza Wysokość, nie mam pojęcia. Może Zalia zechce mi potowarzyszyć przez chwilę po lunchu, zobaczymy, czy uda mi się odkryć jej sekret, albo dowiedzieć się, czy chce zostać młodszą siostrą Księcia Amona. W końcu zapytał, czy mógłby ją zatrzymać – odpowiadam, a Asha zwija się ze śmiechu, gdy Amon próbuje zaprotestować. – Deimos, to doskonały pomysł. Jeśli Zalia wyrazi zgodę, oczywiście – mówi Królowa, podchodząc do bufetu, lubi sama nakładać sobie jedzenie, kiedy tylko może. – Oczywiście, że chętnie porozmawiam z przyszłym Królewskim Gammą, Wasza Wysokość. Jeśli mogę mu pomóc zrozumieć, co robi źle, możemy powstrzymać Księcia Amona przed znalezieniem zastępstwa – odpowiada. Opada mi szczęka, gdy Amon wypluwa łyk kawy, a widzę, że Król ma problem z zachowaniem powagi. – Wasza Wysokość – słyszę, jak Zalia mówi do naszej Królowej, i wszyscy na nią patrzymy. – Myślę, że powinna Wasza Wysokość sprawdzić swojego Partnera, wygląda na trochę wzdętego – mówi z poważną miną. Tym razem nikt z nas nie może się powstrzymać i wybuchamy śmiechem, i wiem, że te kilka dni będzie bardzo różnić się od innych lat. Zastanawiam się, dlaczego nigdy wcześniej jej nie zauważyłem. – Zawsze byliśmy zbyt zajęci unikaniem Mavki i każdej samicy, którą przyprowadzała – odpowiada Goliat i obawiam się, że ma rację. Gdy wszyscy kończą lunch, zostają odprowadzeni z powrotem do sali konferencyjnej i widzę, że każdy stół jest pełen pustych szklanek i talerzy, niektóre z nich puste, a inne wciąż w połowie pełne. Patrzę na stół Watahy Kamiennego Księżyca i nie tylko każda szklanka i talerz są puste, ale także starannie ułożone blisko krawędzi stołu. Podchodzimy do Watahy Kamiennego Księżyca i nie zajmuje mi dużo czasu, aby zrozumieć, że Zalia jest pierworodną Gammą, przejmie obowiązki po swoim Ojcu, gdy ten ustąpi. Jednak nie wygląda na to, żeby większość samców to zrozumiała, a dla drugiego urodzonego Bety lub Gammy byłaby świetnym łupem. Goliat warczy na moje myśli i chichoczę, gdy zdaję sobie sprawę, że nie podoba mu się perspektywa jej z innym samcem. Podchodzę do Zalii, aby zaproponować jej ramię, i słyszę, jak trzech samców stojących obok niej warczy: – Odsuń się. Ona odpowiada warczeniem. – Czy muszę wam trzem idiotom tłumaczyć, dlaczego Deimos poprosił mnie, żebym do niego dołączyła? Wszyscy wpatrują się w nią, gdy jeden z nich prosi ją o oświecenie. – Używa mnie jako tarczy. Jest jedynym, który wciąż nie ma partnerki, a to oznacza, że jedynym, który może dać samicy jakiś status. Ty i Gibson wiecie to lepiej niż ktokolwiek, Donovan – wskazuje, a wszyscy trzej samce wpatrują się w podłogę. – Przepraszam, Siostro. To po prostu dziwne widzieć cię pod ramię z samcem, chyba że jesteś gotowa posłać go na ziemię prosto na tyłek – mówi młodszy Szczeniak, a Zalia przedstawia go jako Slatera, jej młodszego Brata. – Dobrze wiedzieć, że jest opiekuńczy wobec swojej Siostry – stwierdza Goliat. Sila podchodzi do Slatera i pyta, jak poważny był w swojej wypowiedzi. – Wierzę, że wszyscy ją słyszeli, kiedy mówiła, że wczoraj wieczorem załatwiła dwóch Łotrzyków. Moja Siostra może pokonać Donovana i Gibsona i robiła to już nie raz – odpowiada. Wpatruję się w brunetkę o wzroście 173 cm stojącą obok mnie, ma na sobie spodnie z prostymi nogawkami z wysokim stanem i krótką marynarkę, która sięga jej bioder. Biały top na ramiączkach z karbowanym brzegiem i dekoltem w serek pod spodem, ale nie mogę stwierdzić, czy jest bez rękawów, czy z krótkim rękawem, a całość uzupełniła czarnymi sznurowanymi botkami na słupku. Obcasy wyglądają na około pięć lub siedem centymetrów i o wiele lepiej się w nich chodzi niż w obcasach, które nosi większość samic. Jest pewna siebie, gdy oplata ramię wokół mojego. – Będziesz dostawać wiele brudnych spojrzeń, przepraszam za to – szepczę jej do ucha, a ona chichocze, zanim mówi mi, że da sobie radę. Zalia Wiem, że namalowałam sobie cel na plecach, kiedy przyjęłam prośbę Deimosa, ale nie jestem kimś, kto wycofuje się z walki i nie ma znaczenia, czy to walka fizyczna, czy słowna. Zmierzch nie protestuje, gdy oplatam ramię wokół jego ramienia, a ona po prostu leży z tyłu mojej głowy, obserwując nasze otoczenie. Nie żartował, kiedy powiedział, że będę dostawać brudne spojrzenia, a Zmierzch jest w pełnej gotowości, gdy idziemy dalej w głąb pokoju. Podchodzi do nas samica, aby zwrócić na siebie uwagę Deimosa, czego nie udaje jej się osiągnąć. Oboje marszczymy nosy w tym samym momencie i zastanawiam się, ile czasu minęło między jej wyjściem z jadalni a naszym wyjściem. – Witaj, Deimos – mówi, patrząc na niego w górę i trzymając ręce przed sobą, udaje jej się złączyć piersi, sprawiając, że prawie wyskakują z jej topu. – Miałam nadzieję, że powiesz mi kilka rzeczy o tym, co tutaj robisz – kontynuuje. – Unikanie samic takich jak ty – odpowiada Zmierzch. Ona robi krok do przodu, aby spróbować wcisnąć się między Deimosa a mnie, ale Zmierzch upewnia się, że mocno trzymam jego ramię i cicho warczy na samicę. Odwraca się do mnie z szokiem na twarzy. – Przepraszam, mój Lykan nie lubi, kiedy ktoś wkracza w naszą przestrzeń osobistą – mówię wystarczająco głośno, aby usłyszało to kilka samic. – Cóż, może powinnaś wrócić do swojej małej Watahy i zostawić prawdziwych samców samicom takim jak ja – mówi, patrząc mi prosto w oczy, mój Tata ostrzega mnie przez nasze połączenie umysłowe, żebym się dobrze zachowywała, a ja mówię mu, że zawsze się dobrze zachowuję. Odwracam się do Deimosa z poważnym wyrazem twarzy, zanim pytam: – Jak wygląda nierealny samiec? – i widzę, jak całkiem sporo Wilków i Lykanów odwraca wzrok. – Nie mam pojęcia – mówi i wygląda, jakby myślał o odpowiedzi, której mógłby mi udzielić. – Mogę mieć pewien pomysł, ale wątpię, czy to dobry pomysł, żeby powiedzieć to na głos – mówi, wciąż wyglądając, jakby o czymś myślał. W momencie, gdy samica prosi go, żeby powiedział, co mu przyszło do głowy, zdaję sobie sprawę, że ją wystawił. Nachyla się w moją stronę, mówiąc: – Myślę, że miała na myśli swojego przyjaciela na baterie. – Wiem dokładnie, co ma na myśli, ale naprawdę nie mogę się powstrzymać. – Ma robota, który działa na baterie, to super – mówię, patrząc na Deimosa i słyszę, jak kilku Wilków i Lykanów dławi się śmiechem, podczas gdy Deimos lekko czerwienieje na moje słowa. Przynajmniej pozbyliśmy się samicy, która wybiega z pokoju z twarzą czerwoną jak rak. – Z powodu zakłopotania czy z powodu złości? – pytam Zmierzch, ale ona nie jest w stanie mi odpowiedzieć, ponieważ tarza się w mojej głowie. Przez chwilę myślę, że będziemy mieli trochę ciszy i spokoju przez jakiś czas, ale wiem, że to daremna myśl, kiedy zbliża się do nas Mavka i czuję, jak Deimos sztywnieje obok mnie.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 4 Brudne spojrzenia – Zemsta Gammy | Czytaj powieści online na beletrystyka