Zemsta Gammy

Zemsta Gammy

Autor: Aeliana Thorne

Rozdział 6 Implikacje
Autor: Aeliana Thorne
29 lis 2025
Deimos Pierwszy dzień tego spotkania dzięki Moon Stone Pack okazał się przyjemny. Po raz pierwszy polubiłam obcowanie z Alfami i Lunami. Ilekroć któryś z Alfy lub Luny posunął się za daleko, interweniował jeden z członków Moon Stone Pack. Szczególnie podobała mi się reakcja Slatera na Mavkę i Suzannę. Goliath wciąż chichocze, gdy wspominamy jego wybryki. Nie cierpię, że zaraz podadzą kolację. Łączę się z Królową, by powiedzieć jej, że wciąż nie mam odpowiedzi od Zali. "Alfo Brad, byłabym wdzięczna, gdybyś ty i członkowie twojej Watahy dołączyli do nas w naszym prywatnym skrzydle po kolacji. Uważam, że Zalia wciąż jest winna Deimosowi odpowiedź" - mówi, a Alfa Brad z lekkim ukłonem przyjmuje zaproszenie. Jeden ze Strażników Króla ogłasza, że kolacja zostanie podana za piętnaście minut. Wszyscy rzucają się w stronę jadalni, z wyjątkiem Moon Stone Pack. Idą za nami, gdy wchodzimy do jadalni, zgodnie z protokołem. Słyszę w głowie warknięcie Goliatha na ten brak szacunku. Moon Stone Pack nie siada, dopóki Król nie da im znaku. Wiem, że reszta oberwie za brak szacunku, jaki okazali Rodzinie Królewskiej. Król stoi przed swoim miejscem, a zanim wszyscy zorientują się, że chce coś powiedzieć, mija chwila. Kolejna forma braku szacunku. "Dziękuję za poświęcenie mi całej waszej uwagi" - mówi sarkastycznie, ale wątpię, by ktokolwiek zrozumiał przekaz. "Jeśli się nie mylę, wszyscy otrzymaliście wraz z zaproszeniem na to spotkanie plik z poprawnym protokołem" - stwierdza, a każdy Alfa kiwa głową. "Jeśli wszyscy go otrzymaliście, to dlaczego nikt z was, z wyjątkiem Moon Stone Pack, go nie przestrzega? Kiedy ogłoszono, że zaraz zostanie podany posiłek, czekacie, aż Rodzina Królewska uda się do jadalni. Jeśli ktoś z was ponownie złamie protokół, ta osoba będzie odpowiedzialna za usunięcie całej Watahy z tego spotkania. Ta Wataha zostanie również skreślona z listy zaproszeń na pięć lat i będzie mogła wrócić na listę dopiero pięć lat po zdaniu testu. To jedyne ostrzeżenie, jakie otrzymacie" - stwierdza Król, zanim usiądzie. Widzę wiele Lun wbijających wzrok w swoich Partnerów. Nasz personel wchodzi, by rozpocząć podawanie kolacji. Zgodnie z instrukcjami, najpierw obsługują Rodzinę Królewską, potem Moon Stone Pack, a następnie przechodzą do pozostałych stołów. Kilku naszych służących Omega wygląda trochę nieswojo, gdy chodzą po jadalni, ponieważ niektóre Szczenięta z innych watah wypowiadają w ich kierunku lekceważące słowa. Dopiero gdy Slater wstaje, zdaję sobie sprawę, że to coś więcej niż tylko dyskomfort. "Alfo, sugeruję, żebyś nauczył swoje Szczenięta manier, zanim ponownie zabierzesz je w wielki świat, albo zostawił je w domu. Jeszcze jedna uwaga z tego stołu w kierunku kogokolwiek, a upewnię się, że wszyscy będziecie mogli siedzieć na swoich leniwych tyłkach i osobiście wykopią każdego z was z jadalni. Wyraziłem się jasno?" - warknął. Eryx już stoi obok Slatera. Alfa rozumie, że lepiej nie odzywać się do Slatera. Służąca Omega uśmiecha się do Slatera, który lekko się jej kłania, zanim ponownie siada. To nie był szyderczy ukłon, to był znak szacunku od kogoś, kto rozumie, że wszyscy potrzebujemy naszych Omeg, by przetrwać. Reszta kolacji przebiega w ciszy. Od czasu do czasu rozglądam się po sali, widząc, że każdy Alfa łączy się umysłami, prawdopodobnie ostrzegając członków swojej Watahy o protokole. Niektórzy mogą nawet ostrzegać swoich członków Watahy, by nie traktowali naszych Omeg tak, jak traktują swoje własne. Sama myśl o tym sprawia, że Goliath ryczy w mojej głowie. Po kolacji jeden ze Strażników Króla otwiera drzwi jadalni i po tym, jak Król wszystkich przeprasza, powoli wychodzą z jadalni. Większość kręci się po korytarzu lub głównym salonie. Widzę wiele osób wpatrujących się w członków Moon Stone Pack, gdy ci podążają za nami do Królewskiego Skrzydła Pałacu. Zalia Jestem wdzięczna, że Slater wstał, by zająć się problemem ze stołem za nami. Straciłabym kontrolę nad Twilight, gdybym wstała z miejsca. Wciąż nie mogę uwierzyć w uwagę, jaką poczyniła Córka Alfy. Twilight denerwuje się na samą myśl o tym. Cierpliwie czekałam, aż wszyscy zostaną obsłużeni, kiedy usłyszałam, jak Córka Alfy cicho pyta: "Kto chciałby brudną Omegę na Partnera? Co zrobiłaś, żeby zdobyć Partnera? Oszukałaś go, zachodząc w ciążę?". Czułam, jak niekomfortowo czuje się służąca. Twilight chciała przeciąć jej twarz swoimi pazurami. Zrobiłaby to, gdybym nie miała żelaznej kontroli. Gdyby Slater nie wstał, mogłabym przegrać walkę o kontrolę. Czuję wzrok wbijający się w moje plecy, gdy idę za Tatą. To nie tylko dlatego, że spędziłam popołudnie obok Deimosa. Nie jest powszechne, by Alfa i jego Wataha zostali zaproszeni do Królewskiego Skrzydła Pałacu. Kolejna rzecz, za którą będą mnie nienawidzić. Twilight wzrusza ramionami. Żadne z nas nie dba o to, co ktokolwiek myśli lub czuje o nas. Nie muszę dogadywać się ze wszystkimi. Większość większych Watah to Watahy, które chciałabym ignorować do końca życia, ale pewnego dnia będę musiała nauczyć się być miłą. Wiem dokładnie, dlaczego zostaliśmy zaproszeni przez Królową. Dowiedziałam się, dlaczego Deimos ma problemy z utrzymaniem czujności po nocnym patrolu, ale nic nie powiem, dopóki Królowa mnie o to nie zapyta. Kali i Elinor idą po obu moich stronach. Przyglądamy się otoczeniu. Nie mamy takiej okazji każdego dnia. Gdy wchodzimy do ich prywatnego skrzydła, Eryx mówi nam, że na parterze znajdują się ich biura i prywatna sala konferencyjna. Idziemy za nim po schodach na pierwsze piętro, gdzie znajduje się ich prywatny salon. Jest wystarczająco dużo miejsca dla każdego z nas, aby usiąść i odpocząć. Rozrzucone po całym pokoju są kanapy i fotele. Niektóre miejsca do siedzenia oferują bardziej prywatne otoczenie do miłej rozmowy w cztery oczy. Z tyłu pokoju kanapa i kilka foteli ustawione są naprzeciwko telewizora z płaskim ekranem zamontowanego na ścianie. Królowa przeprasza, żeby przebrać się w coś wygodniejszego. Asha i Sila wychodzą za nią z salonu. Podchodzę do okna, żeby popatrzeć na widok: ogród obok Pałacu ma obszary trawnika z chodnikiem biegnącym przez niego i co jakiś czas rabatę kwiatową. Im dalej patrzę, tym bardziej widzę rabaty kwiatowe, aż ogród kończy się w pobliżu linii drzew lasu otaczającego Pałac. "Podoba ci się widok, Zalia?" - pyta Król. Kiwam głową, myśląc o bieganiu po tym lesie. Może zapytam Króla, czy mogę pobiegać, zanim będziemy musieli wracać do domu. "Wasza Wysokość..." - przerywa mi ciche warknięcie Króla. Patrzę na niego zdezorientowana. "Proszę, w miejscach publicznych nazywaj mnie Królem Alwinem, a na osobności Alwinem" - mówi. "Kolejny powód" - mówi Twilight, chichocząc. Kręcę głową. "Alwinie, jeśli znajdę czas, chciałabym zabrać Twilight na przebieżkę po lesie. Chciałabym zobaczyć go jej oczami, a nie moimi. Zawsze uwielbiam, jak wszystko jest jasne, gdy ona biegnie przez dany obszar" - mówię. Eryx mówi mi, że mogę zgłosić się do jednego ze Strażników, kiedy znajdę czas. "Zalio, dowiedziałaś się, dlaczego Deimos potrzebuje tak dużo czasu na regenerację po nocnym patrolu?" - pyta Królowa. Zanim zdążę odpowiedzieć, mówi mi, żebym nazywała ją Axelle na osobności. Uśmiecham się, próbując znaleźć słowa, by wyjaśnić, co odkryłam w ciągu dnia. "Axelle, dowiedziałam się, dlaczego potrzebuje trochę czasu na regenerację i jest sposób, aby to poprawić, ale nie jestem pewna, czy to zadziała. Przynajmniej nie przy ilości pracy, jaką wykonuje oprócz patrolowania granic. Ja patroluję granice każdego dnia i zmieniam zmiany tak jak nasi Wojownicy, dlatego nie mam problemu z funkcjonowaniem. To część mojej rutyny, ale wątpię, by Deimos mógł to wpasować w obciążenie pracą, które już ma. Mój Tata patroluje granice ze swoim zespołem co najmniej trzy razy w tygodniu, ale wiem, że nigdy nie jest mu łatwo funkcjonować w pełni po nocnym patrolu. Uważam, że Deimos ma na głowie jeszcze więcej niż mój Ojciec" - odpowiadam Królowej. Książę Ammon pyta mnie, czy jest sposób, aby to zmienić. Kiwam głową na jego pytanie. "Nie będę powtarzać tego na głos przed nikim innym. Ma już wystarczająco dużo problemów z odpieraniem kobiet, a to tylko dodałoby presji Deimosowi" - odpowiadam. Po wyrazach ich twarzy widzę, że wszyscy wiedzą, co miałam na myśli. Jednak niezwiązani mężczyźni wydają się nie zdawać sobie sprawy z tego, co sugerowałam swoimi słowami.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 6 Implikacje – Zemsta Gammy | Czytaj powieści online na beletrystyka