Zalia
Dzień wreszcie nadszedł, proszę odnotować ten sarkazm. Doroczne Spotkanie Wszystkich Alf nadeszło, a ja przez większość czasu trenowałam albo patrolowałam granice. Wszystko, byle tylko nie myśleć o następnych czterech dniach.
Wpoili nam, że musimy przybywać na to spotkanie, żeby nauczyć się, jak dogadywać się z innymi Stadami, ale myślę, że większość Alf wykorzystuje je do znalezienia odpowiedniej Partnerki o wysokiej randze dla przyszłego przywództwa ich Stada.
Ponieważ każdy Szczeniak Alfy, Bety i Gammy, który ma piętnaście lat lub więcej, ciągnie się ze sobą, tylko po to, żeby zostać zauważonym przez inne Stada i może jakiś samiec lub samica się zainteresuje.
Dla naszego Stada oznacza to, że w tej chwili obecni są nasz Alfa i jego dwa Szczeniaki, Donovan i jego młodsza siostra Elinor, dwójka Szczeniaków naszej Bety, Gibson i jego młodsza siostra Kali, a potem jestem ja i mój młodszy Brat Slater.
Jak zwykle, jesteśmy pierwszym Stadem, które przybyło, a Wojownik eskortuje nas do naszego stołu w największej sali konferencyjnej.
Tuż za nimi wchodzi więcej Alf i każdy z nich ma ze sobą Szczeniaki swojego przywództwa. Samce są odpowiednio ubrane, ale samice… Nie wiem, jak to opisać. Niektóre mają na sobie spódnicę i top, ale wyglądają, jakby kupili je o rozmiar lub dwa za małe, bo ledwo zakrywają im tyłek i piersi.
Zastanawiam się, dlaczego ich rodzice pozwalają im się tak ubierać, mój Ojciec skopałby mnie z powrotem po schodach do mojego pokoju, żebym się przebrała.
– Co cię tak bawi, Gammo? – pyta Donovan przez więź umysłową, a kiedy opowiadam mu o moich przemyśleniach, Tata prawie dławi się łykiem wody, który wziął.
– Masz cholerną rację, że bym cię skopał z powrotem po schodach. Też nie rozumiem ich rodziców. Dlaczego pozwalają swoim Córkom się tak poniżać? – warczy Tata przez więź umysłową, a wszyscy się śmiejemy, kiedy widzimy, jak wchodzi kolejna samica, ubrana w sukienkę, która prawie w całości odsłania jej skórę.
Marszczę nos, czując tak wielu samców i samice przesiąkniętych zapachem seksu i prawie wymiotuję, kiedy przyszły Gamma siada przy stole za nami.
– Kurwa, nie mógł się wykąpać? – krzyczy Kali przez więź umysłową, kiedy za nami siada samiec, a zapach seksu unosi się w naszą stronę i pytam ją, jak ma to zrobić, skoro stało się to zaledwie kilka minut temu.
– Wyobrażasz sobie, że mogłabyś czuć prawie wszystkich przesiąkniętych zapachem seksu? I nie wszyscy uprawiali seks ze swoim Partnerem – pytam ją, a wszystkie głowy gwałtownie zwracają się w moją stronę.
Nasz Alfa mówi nam, że mu nas żal, ponieważ jako Lykanie bardziej to na nas wpływa niż na Wilkołaków.
– Tak, jasne. Jak często pytałeś Tatę, czy ktoś pachniał seksem, kto nie był jego Partnerką? – pytam go.
Tata zaczyna głośno się śmiać i wiem, że trafiłam w dziesiątkę z moim pytaniem. Kali i Elinor chichoczą, a nasz Alfa lekko się czerwieni.
Zanim wszyscy usiądą, mój Brat, mój Ojciec i ja oddychamy przez usta i nawet inni mają trudności z normalnym oddychaniem.
Dzisiaj Król ma powitać wszystkich w tym miejscu i wszyscy mają się integrować przed rozpoczęciem jutrzejszych spotkań Stad, czego naprawdę nienawidzę. Większość z tych Alf ma przestarzałe poglądy na temat samic lub wypaczone poglądy na temat przeznaczonych Partnerów i nienawidzę tego, jak zawsze się na mnie gapią lub ignorują moją obecność.
Wszyscy wstajemy, kiedy Rodzina Królewska w końcu wchodzi do sali i widzę, jak każdy z nich marszczy nos. – Wygląda na to, że oni też to czują – mówi Elinor i po prostu kiwam głową.
Widziałam już, jak ledwo ubrana samica przechwala się przy stole w pobliżu sceny i żal mi było tego, dla kogo przyszła. Siada obok Mavki, Matki przyszłego Królewskiego Gammy, i obie rozmawiają cicho, a oczy samicy wciąż wędrują w stronę sceny.
Ten, za kim tęskni, nie odpowiada, a grymas na jej twarzy pogarsza się z minuty na minutę i mam nadzieję, że żaden z samców w tym pokoju nie jest jej przeznaczonym Partnerem.
Słyszę, jak Zmierzch, mój Lykan, chichocze na moje myśli. – A co z samicami? – pyta i jestem tak wdzięczna za trening, który dał mi Tata, bo inaczej turlałabym się tutaj po przejściach.
Rodzina Królewska pozwala wszystkim na pięć minut plotek. Nigdy nie rozumiałam tego znaczenia i wątpię, czy kiedykolwiek zrozumiem. Dlaczego miałabyś chcieć dyskutować o tym, który samiec mógłby być twoim Partnerem?
Ale z drugiej strony tylko przyszły Królewski Gamma jest niezamężny i właściwie mi go żal. – Dlatego siedzi z Mavką – stwierdza Zmierzch, – Musi chcieć jej syna.
Deimos
Cztery dni obcowania z Alfami i Lunami, które chcą wepchnąć swoją Córkę do mojego łóżka, cztery dni, w których moja Matka Mavka próbuje pomóc tym Alfom i Lunom. Chciałbym po prostu zniknąć, podczas gdy Goliat, mój Lykan, warczy w mojej głowie na perspektywę następnych czterech dni i wiem, że w końcu wybuchnie na naszą Matkę.
Nieważne, co które z nas jej powie, ona wciąż sprowadza ze sobą samice i cieszę się, że Król powiedział jej, że nie wolno jej już przyprowadzać gościa, kiedy przychodzi do nas na obiad, ale teraz próbuje zmusić mnie do przyjścia do domu na obiad. Czego odmawiam i na szczęście mam swoje obowiązki jako przyszły Królewski Gamma jako wymówkę.
Moi rodzice byli wybranymi Partnerami i wiem, że Tata żałuje, że nie czekał na swoją przeznaczoną Partnerkę. Matka zaczęła go zdradzać prawie natychmiast, a kiedy była ze mną w ciąży, nie chciał jej wierzyć, dopóki Doc nie udowodnił, że jestem jego Synem. Potem poszedł zobaczyć się z Królem i pozwolono mu ją odrzucić z powodu niewierności.
Tata wychowywał mnie sam, ale Matka pozostała w moim życiu, mając nadzieję, że przywrócę ją do Pałacu.
Miałem osiem lat, kiedy zdecydowałem, że nie chcę jej tam i próbowała mnie przekonać, mówiąc mi, że jest moją Matką i że mnie kocha.
– Mamo, ty mnie nie kochasz. Kochasz tylko to, że będę następnym Królewskim Gammą i chcesz to wykorzystać. Widzę cię tylko wtedy, kiedy wiesz, że będzie wokół wielu ważnych Wilków i Lykanów, mając nadzieję, że znajdziesz kolejnego wybranego Partnera, który da ci status i którego będziesz zdradzać.
Nawet Goliat nienawidzi jej i jej Wilczycy za stawianie własnych potrzeb ponad potrzeby swojego Szczeniaka. Tak, nawet Wilczyca mojej Matki nas zaniedbywała, co jest rzadkie, ponieważ instynkt Wilka lub Lykana zawsze będzie stawiał swojego Szczeniaka na pierwszym miejscu.
Ammon, nasz przyszły Król, wyrywa mnie z zamyślenia, kiedy idziemy w stronę sali konferencyjnej i obaj wtykamy nosy w powietrze. – Kurwa, to będzie piekielny dzień – mówi, kiedy obaj czujemy zapach seksu i wiem, że uderzy nas z pełną siłą, gdy tylko wejdziemy do sali.
– Dlaczego muszą się pieprzyć tuż przed tymi spotkaniami? – pyta Asha, Partnerka Ammmona, przez więź umysłową, a Ammon postanawia podać jej wiele powodów, żeby odwrócić jej uwagę od zapachu, w przeciwieństwie do nas, ona ma więcej problemów z ukrywaniem swojego obrzydzenia do tych Wilków i Lykanów, a jako przyszła Królowa nie może okazywać tych emocji na zewnątrz.
Patrzę na nasze miejsca, ale jak co roku, jestem zaskoczony, widząc samice ze Stada Kamiennego Księżyca. Tylko one ubierają się jak przywódcy i uśmiecham się, widząc, jak wszystkie trzy robią to samo, co ja. – Asha, widzę, że przynajmniej kilka samic wie, jak się zachowywać – mówię z uśmiechem.
Prawie tracę panowanie nad sobą, kiedy widzę Mavkę, moją tak zwaną Matkę, przy stole w pobliżu sceny, a obok niej jest samica ubrana w… cóż, nie jestem pewien, co to ma być. Jeśli to ma podniecić samca, to prawdopodobnie jestem zepsuty, a kiedy mówię to przez naszą więź umysłową, Asha prawie się potyka. Dobrze, że Ammon zawsze mocno ją trzyma.
















