Elowen
Usłyszałam, że ktoś wchodzi do pokoju i przestraszyłam się. Myśląc, że ktoś przyszedł mnie wykorzystać, przyjęłam pozycję obronną. Działanie Luciana sprawiło, że byłam przewrażliwiona, a fakt, że Killian nie odzywał się do mnie od prawie czterdziestu ośmiu godzin, wcale nie pomagał.
— To ja, Elo — usłyszałam głos Killiana, wstałam i natychmiast się na niego rzuciłam. Mocno go przytuliłam.
—














