Elowen
Obudziłam się następnego ranka przy dźwięku dzwoniącego telefonu. Nadszedł ten przeklęty dzień. Killian siedział, wpatrując się w próżnię, a moje serce pękało. Telefon leżał przy łóżku; zobaczyłam dwadzieścia nieodebranych połączeń od Maddoxa. Przysłał mi nawet kilka wiadomości. Niechętnie je przejrzałam i nie były ani trochę przyjemne.
„Nie jestem głupi, Elo. Nie myśl, że Killian zdoła mni
















