Elowen
Dotarliśmy do watahy Zephyr, a miejsce to wyglądało jak strefa wojny. Domy były spalone. Mnóstwo ludzi zostało przesiedlonych.
— Czy to sprawka Killiana? — zapytałam Maddoxa, a on pokręcił głową.
— To sprawka narkotyków — odpowiedział z nutą gniewu. — Idioci zbyt dużo eksperymentowali i chyba wymknęło się to spod kontroli — wyjaśnił.
Jeśli kiedykolwiek wątpiłam w intencje Killiana, ten wido














