Kiedy Gerald wszedł do sali, zorientował się, że jest w niej mnóstwo ludzi.
Atmosfera była dość ożywiona. W pomieszczeniu znajdowało się około stu kobiet i mężczyzn w różnym wieku, a kelnerzy i kelnerki krążyli tam i z powrotem, podczas gdy napoje były samoobsługowe.
Jeśli Gerald się nie mylił, ci ludzie musieli być szefami i właścicielami sklepów oraz lokali przy Ulicy Handlowej Mayberry.
Gerald
