– Oszalałeś? Jak cała Ulica Handlowa Mayberry może należeć do ciebie? Czemu od razu nie powiesz, że rządzisz całym światem?
Dziewczyny patrzyły na Geralda, jakby widziały wariata.
Jeśli chodzi o Bale'a, śmiał się do rozpuku z uwag Geralda.
Ulica Handlowa Mayberry? Ten gość twierdził, że należy do jego rodziny.
Gerald uśmiechnął się gorzko. W tym samym momencie zadzwonił jego telefon.
To był Zack.
