Teraz chciała wyładować na nim całą swoją wewnętrzną urazę.
Ty... Gerald był nikim! Z czego tu być dumnym?!
– Hmph, ty nieudaczniku. Wynoś się. Jeśli zaraz stąd nie wyjdziesz, wezwę ochronę!
Kilka dziewczyn odezwało się chłodno: – To nie jest miejsce... Ah! Xavio, patrz! Pan Bale przyjechał!
Nagle zaczęły podekscytowane wskazywać na bramę, jednocześnie drwiąc z Geralda.
Luksusowy samochód zatrzyma
