Harrison
— Czy ona zaraz zejdzie? — zapytała Maisie, wiercąc się na tylnym siedzeniu.
Skinąłem głową. — Mam nadzieję — odparłem, zerknąjąc na zegarek. — Powiedziała, że zaraz będzie.
— O, jest! — zawołała nagle.
Spojrzałem w tamtą stronę i zobaczyłem Rowan wyłaniającą się z drzwi frontowych, niosącą w rękach duże pudełko.
— Co tam masz? — zapytałem, gdy Rowan ostrożnie siadała na przednim siedzeni
















