Harrison
— Jesteś pewna, że nie masz nic przeciwko, by wziąć ją na dzisiaj? — zapytałem cicho Sloane, podczas gdy Maisie głaskała Mochiego i tarzała się z nim po podwórku.
Sloane pokręciła głową. — Oczywiście, że nie — zapewniła mnie. — Od wieków nie miałam okazji spędzić z nią trochę czasu. Chętnie to zrobię. Poza tym mówiłeś, że pokłóciła się z przyjaciółką, tak?
— Tak, tak słyszałem. — Spojrzał
















