Harrison
— Tak, właśnie taki napis chcę na biletach do kwiatów — powiedziałem mężczyźnie po drugiej stronie linii. Wiedziałem, że to lekka przesada, ale czułem, że to dobry moment, by nieco zaszaleć. Biorąc pod uwagę, że właśnie po raz pierwszy wyznaliśmy sobie miłość.
Nie mogłem zetrzeć uśmiechu z twarzy. Zupa i leki miały być tylko miłym gestem, by dać jej znać, że o niej myślę. Nie spodziewałem
















