Rowan
– Czy to je boli? – zapytała z zaciekawieniem Maisie, patrząc, jak szczepię psy.
Pokręciłam głową. – Tylko przez chwilę – odpowiedziałam. – Dzięki temu nie zachorują na inne przypadłości, prawda? A tamte bolałyby je o wiele bardziej.
Madeline wezwała Harrisona, by pomógł jej w porządkach wokół schroniska, a on zgodził się bez wahania. Szczerze mówiąc, poczułam ogromną ulgę, widząc, że nie ma
















