Harrison
Zaczęło padać, kiedy wsiedliśmy do samochodu, po czym zawiozłem nas przez całe miasto z powrotem do mojego domu. Cieszyłem się, że spędzę z nią trochę więcej czasu. Chciałem porozmawiać o kwestii „chłopaka”, żeby przekonać się, czy naprawdę miała to na myśli, gdy określiła mnie w ten sposób przed swoim bratem.
Kiedy dotarliśmy na miejsce, gosposia, Phoebe, krzątała się po kuchni przy włąc
















