Harrison
Wyszedłem z pracy z Mochim na tylnym siedzeniu i pojechałem odebrać Maisie ze szkoły. Miałem dziś sporo na głowie i chciałem mieć pewność, że nad wszystkim panuję.
Maisie wpakowała się do samochodu, pogłaskała Mochiego na powitanie, a potem zwróciła całą uwagę na mnie.
— Czy Josie nadal może do nas dzisiaj wpaść? — zapytała.
Natychmiast skinąłem głową. — Oczywiście, że tak — obiecałem. —
















