Punkt widzenia Zandera
Mały Corbin obudził mnie o świcie. Myślałem, że wycina mi jakiś numer. „Powąchajcie mój pokój” – powiedział. A teraz oto stałem tutaj, faktycznie wąchając jego pokój. Wiedziałem natychmiast, co to oznacza, gdy zalał mnie kwiatowy, słodki zapach, sprawiając, że serce zaczęło mi bić jak oszalałe. Moje serce pracowało nadgodziny. Krew napłynęła do krocza. Jęknąłem. Sam jej zap
















