Perspektywa Zandera
Oczywiście, że chcieliśmy zabrać naszą przeznaczoną i przyszłą Lunę jako osobę towarzyszącą na nasze przyjęcie urodzinowe i ceremonię mianowania na Alfów. To była jedyna rozsądna rzecz.
— Dlaczego nie możemy zabawić się razem ten ostatni raz? — zapytała Sasha, wzdychając.
Kellan ujął jej dłoń. — Ponieważ nie ma sensu odwlekać nieuniknionego. Nie zamierzam być wobec cie
















