Amity – punkt widzenia
Byłam przerażona. Ukryłam się za grupą modelek. Na szczęście ich wzrost wahał się od stu siedemdziesięciu pięciu do stu osiemdziesięciu centymetrów. Przy moich stu sześćdziesięciu trzech centymetrach byłam całkowicie niewidoczna, przemykając za ich plecami, nie odważając się nawet wyjrzeć zza czyjegoś ramienia. Przypomniałam sobie, jak ukrywałam się przed Luną za moimi wysok
















