Kiedy cię kocham, jesteś dla mnie wszystkim. Ale traktujesz mnie jak zabawkę. Teraz, kiedy już cię nie kocham, proszę, po prostu pozwól mi odejść. Ludzie mówią, że jest psem swojego męża. Nieważne, jak ją traktuje, ona i tak potulnie do niego wraca. Wzgardliwie parsknęła i wręczyła mężowi pozew o rozwód. Zapłacił jej 5 miliardów za ich trzyletnie małżeństwo. Spojrzała na niego tylko po to, by odrzucić tę hojną ofertę. Puścił nagranie wideo z ich zbliżeniem w trybie cichym, szepcząc jej do ucha: "Jeśli nie podrzesz tych papierów rozwodowych, włączę dźwięk." To historia o tym, jak mąż odzyskuje swoją żonę.

Pierwszy Rozdział

Ekstrawagancka zasłona łóżka, wzorzysta w lilie, jest na wpół zasunięta, a przez szparę wkrada się romantyczny aromat. Andrea ciężko otwiera oczy. Ma wrażenie, że głowa jej eksploduje, a ciało boli, jakby zostało rozebrane na części i złożone na nowo. Co ona tu robi? Z trudem zsuwa się z łóżka i bosymi stopami stąpa po ciemnym, misternie wzorzystym dywanie. Opuszcza pokój i korytarzem zmierza w stronę słabego światła na końcu. Popycha uchylone drzwi, odkrywając, że światło pochodzi z gigantycznego ekranu na ścianie. Jej twarz płonie, zalewana wrzącą krwią, gdy widzi ekscytujące obrazy. Naga kobieta i mężczyzna oddają się intensywnemu miłosnemu aktowi, nieświadomi niczego innego. Kobieta to piękność o jasnych, smukłych plecach i blond włosach. Ma długie, zgrabne nogi i wygina je w różne wstydliwe pozycje. Mężczyzna na filmie chwyta ją za podbródek i odwraca jej głowę w stronę kamery. Z brutalnym wyrazem twarzy nagle pochyla głowę do jej ucha i szepcze coś. Andrea wstrzymuje oddech, ale nic nie słyszy. Potem zdaje sobie sprawę, że film jest wyciszony. Nie słychać ani chrząknięć, ani rumieniących jęków, ale sam obraz wystarcza, by Andrea się zaczerwieniła. Jej twarz jest tak szkarłatna, że wydaje się, jakby pękały żyłki. Chwyta metalową klamkę tak mocno, jak tylko potrafi, by oprzeć się chęci wskoczenia do filmu i uduszenia tej kobiety. Ale nie może, bo tą kobietą jest ona sama. A mężczyzną jest jej mąż. – Czyż to nie wspaniałe? – niezwykle złowieszczy głos rozbrzmiewa w dużym i luksusowym pokoju. Jej mąż siedzi na żakardowej sofie, odwrócony do niej plecami. Ma schludne uczesanie i na sobie szyty na miarę garnitur, który subtelnie emanuje władzą i bogactwem. – Wcale nie. Kobieta ma okropną twarz, a mężczyzna jest beznadziejny w tym, co robi – Andrea odwraca wzrok i odpowiada, jakby to był osławiony i obrzydliwy film. Głęboki i dźwięczny śmiech rozchodzi się po pokoju, a jego głos dudni w piersi: – Prawda jest taka, że wdrapałaś się do mojego łóżka, rozłożyłaś nogi i błagałaś o to na różne sposoby. W cieniu zakłada nogę na nogę i kręci winem w kieliszku. Pije powoli, delektując się winem, gdy mówi, rozkoszując się pozycją, w jakiej się znajduje. Andrea uważa, że zachowuje się jak zboczeniec. Mówi o tym zboczeństwie, jakby to był kolekcjonerski klasyk, który warto oglądać w kółko. Każdy normalny facet chciałby znaleźć sposób na rozładowanie się podczas oglądania tak erotycznych scen. Andrea wpatruje się w tył głowy męża: – Wierz lub nie, ale zostałam odurzona. – Dlaczego miałbym ci wierzyć? – Wierz w co chcesz. Ale mówię ci, że wolałabym spać obok trupa w trumnie niż wchodzić z tobą do łóżka. Jej głos drży z wściekłości. Jakież to obrzydliwe i zarozumiałe z jego strony, że nakręcił film z tego, co się stało zeszłej nocy, a potem odtwarza go na dużym ekranie! Andrea spogląda za sofę i zauważa kilka kartek formatu prawnego na ciemnoniebieskim stole. Duże słowa „UMOWA ROZWODOWA” są jasne jak słońce. Cicho podchodzi, by sprawdzić, czy dokumenty zostały podpisane. – Jesteś zła, bo nie prosiłem o wystarczająco dużo zeszłej nocy? – pyta z niedowierzaniem. – A może postanowiłaś mnie uwieść, grając niedostępną? – Myśl sobie, co chcesz. – A może chcesz ukraść moje nasienie i zajść w ciążę, żeby twój status mojej żony był niepodważalny? Andrea wzdycha: – Wystarczy, że podpiszesz ten papier. Podpis rozwiązałby wszystko. Andrea wyciąga szyję i widzi puste, niepodpisane miejsce na dole strony. Chociaż uważa, że jest próżna i niegodna bycia jego żoną, nie podpisał papierów rozwodowych, jak się spodziewała. – Podejdź tutaj. – Mężczyzna spogląda na Andreę i papiery rozwodowe, a do głowy przychodzi mu prostacki pomysł. Uśmiecha się do niej szyderczo: – Dam ci dwa wyjścia. Podrzyj papiery albo odcisz film. Odciszyć go? Niebieskie światło z ekranu oblewa twarz Andrei w słabym oświetleniu pokoju. Mężczyzna i kobieta na filmie wciąż to robią i jest to całkiem namiętne. Nie chce myśleć o tym, co się stanie, jeśli go odciszy; nie musi tego słyszeć, żeby wiedzieć, jak pierwotne i prowokacyjne są ich jęki. Mężczyzna na filmie, który teraz siedzi przed nią, robi to tak, jakby nigdy wcześniej nie był z kobietą, i jest tak twardy, że wciąż czuje ból. Spogląda na pilota i papiery rozwodowe na stole przed nią. Nie waha się. Podchodzi do stołu i podnosi pilota. Gigantyczny ekran gaśnie w sekundzie, gdy go wyłącza. Bang! Na wpół otwarte drzwi otwierają się z hukiem i do pokoju wchodzą dwie surowo wyglądające pokojówki w krótkich, czarnych spódniczkach. Na czele idzie kobieta w średnim wieku z wysokimi kośćmi policzkowymi i przepraszająco się kłania. – Panie Hamilton, bardzo mi przykro, że muszę przekazać tak straszne wieści – mówi. – Zeszłej nocy pani Hamilton zapomniała wziąć leki i stała się paranoiczna i niestabilna. Zadzwoniła do Aitkensów i powiedziała im, że się z panem rozwodzi. Rozwód między Andreą a jej mężem to poważna sprawa dla ich rodzin; małżeństwo zostało starannie zaaranżowane, aby wzmocnić elitarny status społeczny rodzin, a rozwód mógłby okazać się katastrofalny. Od dnia narodzin Andrei Aitkens wpajano jej wiedzę, że jej jedynym celem w życiu jest poślubienie jednego z mężczyzn z rodu Hamiltonów. Podobnie jak pozostałe trzy dziewczyny z rodu Aitkensów, musiała wyróżniać się w sztukach pięknych, grze na fortepianie, jeździe konnej, literaturze i języku francuskim, wśród innych przedmiotów pasujących do jej statusu przyszłej pani Hamilton. Jak wie każda elitarna rodzina, Hamiltonowie mają niezrównaną władzę zarówno w rządzie, jak i w prywatnym biznesie. Zostanie Hamiltonem gwarantuje łatwe, luksusowe życie z niekończącym się bogactwem. Trzy lata temu dziewczęta z wyższych sfer w mieście walczyły o zdobycie aprobaty i pozwolenia pana i pani Hamilton na poślubienie ich syna. Każda ważna rodzina zachęcała swoje córki do zdobycia przychylności Hamiltonów, mając nadzieję na zawarcie sojuszu z potężną rodziną. Andrea zwyciężyła, a jej ślub był tak spektakularny i prominentny jak ślub królewski. – Rozwód? – pyta jej mąż. W końcu wstaje z sofy, a jego długi cień pada na Andreę. Pokojówki chwytają ją za ramiona i zmuszają do stania w miejscu i obserwowania, jak zbliża się krok po kroku jak widmo. Jego dominująca obecność wzmaga się, gdy się zbliża. Każda jego część – głębokie, ciemne oczy, orli nos, pełne, seksowne usta – wygląda tak idealnie, jakby został wyrzeźbiony przez bogów. Chwyta Andreę za szczękę żelaznym uściskiem, a ona drży na myśl o jego sile. – Więc grasz niedostępną – mówi. – Szkoda tylko, że nie mogę się podniecić bez pomocy. Może spróbujesz czegoś innego następnym razem? Czy sugeruje, że go odurzyła zeszłej nocy? Andrea śmieje się: – Jeśli naprawdę tak uważasz, to nie ma potrzeby podtrzymywać tego udawanego małżeństwa. Nie zgodziłbyś się z tym, panie Hamilton? Postawa Andrei, ani pełna szacunku, ani uniżona, wywołuje westchnienie pokojówek. Nikt nigdy nie odzywa się do Lance'a w tak bezczelny sposób. Pani Hamilton naprawdę musi być szalona, żeby się do niego tak odzywać. Pokojówki mocniej trzymają ją za ramiona, gotowe wyprowadzić ją z pokoju. Zanim Lance zdąży odpowiedzieć, lokaj wpada do środka, zdenerwowany i zdyszany: – Panie Hamilton. To pani Hamilton. Ujawniła wiadomość o rozwodzie i prasa oblega bramę. Lance zwęża oczy, a jego twarz staje się groźna. Kobieta stojąca przed nim spogląda na niego, jej spojrzenie jest nieustraszone i dumne. Nie widzi ani śladu jej dawnej obsesji na jego punkcie. Troska i miłość zostały zastąpione pogardą i wstrętem. Wstrętem? Lance uśmiecha się łagodnie do lokaja i rzuca żonie groźne spojrzenie. Ona odwzajemnia spojrzenie, jej oczy są ogniste i intensywne jak u dzikiej pantery gotującej się do skoku na ofiarę. Ta kobieta się zmieniła.

Odkryj więcej niesamowitych treści