„Moje życie zmierza we właściwym kierunku” — pomyślał Harrison, leżąc na łóżku.
Jego babcia, Beatrice, obiecała przekazać mu swoje udziały w firmie i zamierzała ogłosić to oficjalnie w poniedziałek. To był prezent ślubny babci dla niego.
Szansa na zostanie kolejnym prezesem firmy medialnej dziadka wkrótce miała stać się większa.
I wreszcie, ożenił się z dziewczyną, która zaparła mu dech w piersiac
















