— Sienno, kochanie.
— Sienno, to mama.
— Skarbie, dlaczego śpisz na pufie? Chodź, pomogę ci położyć się chociaż na kanapie.
Zajęło to chwilę, ale Sienna w końcu się obudziła, słysząc znajomy, ukochany głos. Z trudem otworzyła oczy i ziewnęła, wołając Eleanor: — Mamo?
Jej głos był słaby i rwał się, gdy mówiła: — Dlaczego... dlaczego już tu jesteście? Miałam was odebrać z lotniska.
Sienna tak często
















