Spencer wszedł do mieszkania Daltona i Tessy bez żadnych oporów.
Czterech jego ludzi, uzbrojonych, wysokich i dobrze zbudowanych, weszło za nim, stanowiąc ciche, ale realne zagrożenie.
Dalton szybko się cofnął.
„Gdzie jest ta twoja nic niewarta żona?!” – zapytał Spencer podniesionym głosem. Jego oczy zwęziły się, gdy dodał: „Chce kłopotów? To je dostanie!”
„Tessa!” Dalton zacisnął dłoń w pięść. „C
















