Alkohol i złamane serce zdecydowanie nie idą w parze. Szkoda, że przekonałam się o tym trochę za późno. Jestem Tessa Beckett i boleśnie rzucił mnie mój chłopak, z którym byłam trzy lata. To doprowadziło do tego, że upiłam się w barze i spędziłam jedną noc z nieznajomym. Zanim zdążyłby pomyśleć o mnie jak o dziwce następnego dnia, zapłaciłam mu za seks i głęboko obraziłam jego zdolności zadowalania mnie. Ale ten nieznajomy okazał się moim nowym szefem!

Pierwszy Rozdział

*TESSA* "Nigdy więcej się nie zakocham," wymamrotałam do siebie, wypijając kieliszek wódki. Skrzywiłam się lekko, czując, jak pali mi w gardle. Nie powinnam pić. Wiem, że nie powinnam pić. Nawet nie mam głowy do alkoholu, ale po prostu chcę spróbować zapomnieć, jak bardzo boli mnie serce. Jednak… alkohol wcale nie pomagał. Trzy lata… Marcus potrzebował trzech lat, żeby mi powiedzieć, że nie jestem delikatna, troskliwa i seksowna. Jak mógł mi to powiedzieć, skoro zawsze mnie uwielbiał? Co poszło nie tak? A zaledwie kilka godzin temu… zobaczyłam jego zdjęcia w Internecie. Najwyraźniej pojechał do Anglii z jakąś dziewczyną. Na zdjęciach wyglądała tak elegancko… tak wytwornie. Rozstaliśmy się zaledwie trzy dni temu, a on już jest z kimś innym? To sprawiło, że byłam ciekawa, kiedy ją poznał… Czy to było jeszcze zanim się rozstaliśmy? Czy on mnie zdradzał? Czy naprawdę stałam się mniej delikatna, seksowna i troskliwa? O Boże. To było tak, jakby ktoś wielokrotnie przebijał moją klatkę piersiową nożem. Jak mogło mu być tak łatwo zakończyć to, co nas łączyło? Czy ja mam tak po prostu iść dalej? Jak mam o nim zapomnieć? Nalałam sobie znowu kieliszek i wypiłam wszystko. Ktoś usiadł obok mnie i nagle poczułam się nieswojo. Nie chciałam, żeby ktokolwiek widział mnie w takim stanie. Z zamiarem odejścia odwróciłam się, żeby zsunąć się z krzesła, ale zanim się zorientowałam, odwróciłam się w kierunku tej osoby. To był mężczyzna. Uświadomiłam sobie ciążącą, napiętą ciszę. Czując absurdalny przymus… podniosłam wzrok i stanęłam twarzą w twarz… oko w oko z upadłym aniołem, który patrzył prosto na mnie. Mrocznym upadłym aniołem. Z oczami, które zdawały się świecić zielenią i złotem spod długich czarnych rzęs i czarnych brwi… wysokimi kośćmi policzkowymi i bardzo czarującymi ustami. Przyciągnęło to mój wzrok i sprawiło, że przystanęłam i zwlekałam. Miałam najbardziej dziwaczne i nagłe pragnienie, żeby przycisnąć swoje usta do jego ust… żeby poczuć i posmakować ich faktury. To wszystko w ułamku sekundy. "Hej, śliczna pani," zaczął. Nie mogłam zrozumieć tego gorącego uczucia w moim brzuchu, tego skwierczenia we krwi, które wydawało się trwać wieczność. Wstrzymałam oddech i poczułam zawroty głowy. Przecież siedziałam! Ogarnij się, Tessa. To musi być alkohol. Chwiejnie wstałam. "Och, proszę, nie odchodź przeze mnie." "Ja… ja miałam właśnie wychodzić…" "Czy nie jest za późno, żebym zapytał, czy napijesz się ze mną?" zapytał. Powinnam odmówić, ale jego gorący i głęboki głos uderzył we mnie jak kula do burzenia. Usiadłam z powrotem, wpatrując się w niego… rozpalająca reakcja rozprzestrzeniła się po mnie… zapalając ogień w każdej żyle i każdym kawałku pulsującej krwi w moim ciele. A kiedy się lekko uśmiechnął… pokój zdawał się przechylać. "Ja…" wydusiłam z siebie żałosną bezradnością. Zdjął płaszcz i marynarkę, ukazując cienki jedwab swojej koszuli, a ciało, którego istnienie podejrzewałam, było teraz oszałamiająco oczywiste. Co się ze mną dzieje? To musi być rozstanie i alkohol. ***************** Obudził mnie dźwięk bieżącej wody. Zamrugałam powoli i otworzyłam oczy. Bolała mnie głowa, ale moje źrenice rozszerzyły się, kiedy zdałam sobie sprawę, że nie jestem w swojej sypialni. O mój Boże! Ten pokój wyglądał tak wykwintnie… Zasłony były odsłonięte i usiadłam, żeby zobaczyć jakieś ubrania na podłodze. Chwiejnie położyłam się z powrotem i przytrzymałam kołdrę. Co do cholery? Przeprowadziłam mentalną ocenę samej siebie. O mój Boże! Jestem naga! Nie mogąc w to uwierzyć… odsunęłam kołdrę na bok i szok mojego stanu sprawił, że znowu się zakryłam. Och… I czułam się taka obolała… Taka obolała między nogami. Jak błysk… wspomnienia zeszłej nocy runęły na mnie… Pijana do nieprzytomności i spotkanie tego dziwnego mężczyzny… wydaje się, że odbyliśmy jakąś rozmowę i wylądowaliśmy w pokoju hotelowym. Moje policzki zrobiły się takie gorące, kiedy złapałam się za długie włosy i przypomniałam sobie, jak on unosił się nade mną… wślizgiwał się do środka i wielokrotnie mnie pieścił. Och… robił to tak dobrze. O nie! To nie był czas, żeby myśleć o tym, jak dobry był. Właśnie miałam przygodę na jedną noc z nieznajomym. Nigdy wcześniej nie spałam z nieznajomym. Jak mam się z nim teraz zmierzyć? Co mam powiedzieć? Muszę uciec, zanim on wyjdzie z łazienki. Pośpiesznie wstałam z łóżka, szybko włożyłam ubrania i złapałam torbę. Kiedy podeszłam do drzwi… Drzwi łazienki się otworzyły. A potem on wyszedł… Byłam prawie powalona tym, jak przystojnie wyglądał. Był w łazience, ale nie mogłam nie zauważyć jego męskich rysów… Jego szerokich ramion i silnych ud. Moje serce biło jak szalone. Marcus nie dorównywałby temu mężczyźnie. Wspomnienia naszego seksu zeszłej nocy znowu wtargnęły do mojego umysłu… Sposób, w jaki mnie obejmował… całował… wpychał się we mnie… Zrobiło mi się gorąco. Potrząsając głową, zmusiłam się, żeby przestać o tym myśleć. Ochładzałam się rękami, ale to było bezużyteczne… Podczas gdy ja wyglądałam na niespokojną… on był spokojny jak ogórek. A potem spotkałam jego spojrzenie… Wpatrywał się we mnie, jakbym była przedmiotem. Uniósł brew i spojrzał na mnie z pogardą. Dlaczego on się tak na mnie patrzy? Widziałam, jak sięga do stolika nocnego i podnosi swój portfel. Widziałam, że jest wypchany pieniędzmi. Moje oczy rozszerzyły się. Czy on myśli, że jestem prostytutką? Poczułam się głęboko obrażona, więc postanowiłam działać szybko. Wyjęłam dwieście dolarów z torby i rzuciłam je na łóżko, zanim zdążył mi zaproponować jakiekolwiek pieniądze. Przyjęłam spokojną postawę i skrzyżowałam ręce. Patrząc mu prosto w oczy, wypaliłam: "Chociaż jesteś przystojny, to twoje umiejętności są słabe… bardzo słabe i warte tylko trochę pieniędzy!" Chciałam go upokorzyć, zanim on to zrobi mnie. "Co ty właśnie powiedziałaś?" zapytał mężczyzna wściekle. Za wszelką cenę… ukryłam, jak bardzo byłam zawstydzona i żeby pokazać mu, że mówię poważnie… podeszłam bliżej do niego i poklepałam go po ramieniu. "Cóż, możesz najpierw spróbować dać zniżkę, a kiedy nauczysz się zadowalać kobietę… na pewno możesz podnieść cenę!" Z tym obrotem odeszłam tak szybko, jak tylko mogłam. Kiedy uciekałam, usłyszałam jego ryk… "Kurwa!" Bardzo zirytowałam tego mężczyznę!

Odkryj więcej niesamowitych treści