Spałam spokojnie, wtulona w pierś mojego samca, podczas gdy jego opiekuńcze ramiona otulały mnie kokonem czystej przyjemności. Nigdy dotąd nie zapadłam w tak głęboki sen, bo gdy tylko moje uszy uchwyciły kojący rytm bicia jego serca, poczułam się urzeczona. Jego dziki zapach, czułe pocałunki, którymi obsypywał moją szyję, i moje ciało przyciśnięte do mojego pobłogosławionego przez księżyc partnera
















