"Wprawa" – odpowiada z lekkim uśmiechem na twarzy, niosąc ptaka w moją stronę i trzymając go spokojnie, abym mogła go dotknąć. Drżącą dłonią gładzę pióra, a z moich ust wyrywa się cichy chichot.
"Puszysta" – mruczę, a jego uśmiech pogłębia się na te słowa. "Rogan".
Patrzy na mnie, czekając, co powiem. "Naucz mnie" – mówię cicho, a on natychmiast potakuje skinieniem głowy, bez najmniejszego śladu w
















