~Alexia~
— Alexio! — zawołała ją Rae na korytarzu. Kiedy Rae ją dogoniła, Alexia właśnie miała udać się na chwilę ciszy na tyły domu watahy.
Natychmiast Rae przytuliła ją mocno. Alexia nie mogła zliczyć, ile razy Rae wielokrotnie robiła wdech i wydech. Z każdą mijającą sekundą uścisk Rae wokół niej stawał się silniejszy.
— Wszystko w porządku, Rae? — zapytała, całkowicie zdumiona jej nagłym, emocj
















