Rozdział 3 Myślą, że łatwo ze mną zadzierać?
Po wprowadzeniu się do nowego domu Serena posprzątała.
Potem usiadła, pogrążona w myślach, próbując przypomnieć sobie, co działo się w tym konkretnym momencie w jej poprzednim życiu.
W tej chwili była linczowana w całym internecie i wciąż była członkinią girlsbandu AURA.
Jej relacje z pozostałymi członkiniami były fatalne. Mimo to, w rzeczywistości nic im nie zrobiła. Pozostałe dziewczyny po prostu uwzięły się na nią bez powodu.
Gdy tamta czwórka poczuła smak sukcesu dzięki dwukrotnemu pogrążeniu Sereny, stały się jeszcze gorsze.
Oczywiście firma Sereny i jej menedżerka również miały w tym swój udział.
W poprzednim życiu Serena wspominała o odejściu z AURA, ale odrzucili jej prośbę.
Ciągnęło się to aż do następnego roku, kiedy wybuchł potężny skandal. Dopiero wtedy udało jej się uwolnić.
Ale tym razem Serena nie zamierzała pozwolić tym pijawkom dalej wysysać z niej energii. Pierwszym punktem na jej liście było odejście z grupy i ostateczne rozwiązanie kontraktu z firmą.
Myśląc o tym, Serena zadzwoniła do przyjaciela swojej mamy, prawnika, i umówiła się na spotkanie.
*****
Tego wieczoru Serena wślizgnęła się do restauracji w czapce z daszkiem i masce.
Mimo że była linczowana w całym internecie, wciąż była dość sławna. Generowała potężny ruch w sieci.
W końcu bycie okrytym złą sławą sprawiało, że wielu ludzi znało jej nazwisko.
Kilka minut później do prywatnej sali wszedł dystyngowany i elegancki mężczyzna w średnim wieku.
Serena wstała z uśmiechem i przywitała go. „Panie Adler, minęło tyle czasu”.
Mężczyzna o nazwisku Martin Adler posłał jej ciepłe spojrzenie. „Tak, rzeczywiście”.
Nie pytał, jak się czuła. Nie śledził zbytnio świata rozrywki. Kiedy Serena zadzwoniła, by umówić to spotkanie, domyślił się, że prawdopodobnie potrzebuje pomocy, więc trochę poszperał.
Po sprawdzeniu faktów był kompletnie zaskoczony. Nigdy nie spodziewał się, że reputacja Sereny w sieci będzie tak zniszczona.
Kiedy zobaczył powody, dla których ludzie ją linczowali, odebrało mu mowę.
Z tego wszystkiego jasno wynikało jednak, że firma rozrywkowa Sereny była skrajnie nieprofesjonalna, a Winslowowie zachowywali się nieodpowiedzialnie.
Gdy usiedli, porozmawiali chwilę o dawnych czasach.
Wtedy Serena powiedziała: „Panie Adler, chcę, aby pomógł mi pan rozwiązać kontrakt z Nova Entertainment”.
Wiedziała, że najlepiej powierzyć takie sprawy profesjonalistom.
Zdecydowanie nie chciała sama użerać się z tymi wszystkimi ludźmi.
Martin nie był zdziwiony. Odpowiedział: „Czy przyniosła pani swój kontrakt? Albo czy ma pani kopię elektroniczną? Niech rzucę okiem”.
Gdyby Nova Entertainment wykonywała swoją pracę i dbała o PR, reputacja Sereny nie byłaby w takim stanie.
Martin uznał, że odcięcie się od takiej firmy będzie najlepszym rozwiązaniem.
Serena wyciągnęła kontrakt z torebki i podała mu go. „Przyniosłam go”.
Martin uważnie przeczytał dokument, a następnie zaczął omawiać go z Sereną.
Kontrakt Sereny z Nova Entertainment miał obowiązywać jeszcze przez rok, a jeśli chciałaby odejść wcześniej, musiałaby zapłacić 3 miliony dolarów kary.
Ale Serena miała dowody na to, że Nova Entertainment nie dotrzymała obietnic, więc Martin powiedział, że wykorzysta to, by walczyć o niższą karę.
Gdy skończyli o tym rozmawiać, Serena wyciągnęła umowę kapitałową.
Kontynuowała: „Panie Adler, to są udziały, które mama przekazała mi przed śmiercią. Zgodnie z kontraktem, miałam zacząć otrzymywać dywidendy z firmy po ukończeniu osiemnastego roku życia”.
„Ale od tamtej pory nie dostałam ani grosza”.
„Chcę więc, aby pomógł mi pan odzyskać drogą prawną to, co należy do mnie od Winslow Group”.
„Nawet jeśli dojdzie do procesu, nie mam z tym problemu”.
Skoro odcięła się od Winslowów, nie zamierzała pozwolić im ukraść ani centa, który prawnie jej się należał.
Po śmierci matki nigdy nie korzystała z pieniędzy rodziny Winslowów.
Oprócz udziałów, matka zainwestowała dla niej w kilka funduszy, więc co roku otrzymywała pokaźny zastrzyk gotówki.
Jej trzej bracia mieli oczywiście taki sam układ.
Przy tak dużych wpływach pieniędzy, ojciec i bracia nigdy nie dawali jej kieszonkowego.
Ale jeśli chodzi o Blair, co miesiąc dostawała setki tysięcy dolarów kieszonkowego, a oni pokrywali wszystkie jej koszty utrzymania.
Zawsze rozpieszczali Blair najnowszymi luksusowymi ubraniami, markowymi torebkami i biżuterią.
Jeśli chodzi o Serenę, jedynym momentem, w którym dostawała od nich prezent, były jej urodziny.
W poprzednim życiu Serena ceniła te prezenty, ale teraz nic jej nie obchodziły. Wszystkie zostawiła w starym domu.
Jeśli chodzi o fundusze, które zostawiła jej matka – gdy tylko Garrett zaczął pracować w finansach, Serena pozwoliła mu się nimi zajmować.
Ale teraz była gotowa je odebrać i powierzyć profesjonalnej firmie inwestycyjnej.
Martin wyglądał na szczerze zdziwionego. Zapytał: „Czy kiedykolwiek poruszała pani ten temat z ojcem lub Donovanem? Naprawdę nie wypłacili pani żadnych dywidend?”
Gdyby to zrobili, Serena nawet nie rozważałaby drogi sądowej w celu ich odzyskania.
Serena uśmiechnęła się z goryczą. „Wczoraj zerwałam więzi z całą rodziną Winslowów”.
„Więc od teraz wszystko, co ich dotyczy, traktuję jak czysty biznes”.
Martin zmarszczył brwi, na jego twarzy malowała się troska. „Czy naprawdę zrobili coś, co panią tak zraniło?”
W przeciwnym razie, dlaczego sytuacja stałaby się tak zła, że musiałaby pani zerwać wszelkie kontakty?
Serena nie zamierzała szukać usprawiedliwień dla Winslowów.
Westchnęła bezradnie. „Wystarczy im, że mają córkę i siostrę. Ja jestem tylko... tą zbędną”.
Martin był wieloletnim przyjacielem jej matki. Mimo że z zawodu był prawnikiem, pochodził z zamożnej rodziny z tradycjami.
Więc oprócz autentycznej potrzeby jego pomocy, Serena chciała również, aby za jego pośrednictwem rozniosła się wieść o tym, że zerwała z Winslowami, upewniając się, że wszyscy w ich elitarnych kręgach o tym usłyszą.
Powód był prosty. Faworyzowanie Blair przez Winslowów wykraczało poza wszelkie skale.
W poprzednim życiu Serena zdała sobie z czegoś sprawę. Jeśli ludzie nie byli blisko z Blair, nie stawali automatycznie w jej obronie ani nie brali ślepo jej strony.
I gdy tylko Serena zdystansowała się od Blair, ludzie wokół niej przestali traktować ją jak wyrzutka, w przeciwieństwie do otoczenia Blair.
I rzeczywiście, po usłyszeniu tego, Martin zaczął o tym rozmyślać.
Pomyślał o całej tej dramie, o której czytał w internecie.
Adoptowana córka rodziny Winslowów była nazywana ich małą księżniczką, podczas gdy Serena, prawdziwa dziedziczka, została oskarżona o bycie oszustką. To było po prostu absurdalne.
Nawet jeśli naprawdę kochali Blair lub po prostu robili to na pokaz, traktowanie jej jak królowej i spychanie Sereny na boczny tor było grubą przesadą.
To wystarczyło, by Martin zaczął o wiele gorzej myśleć o Winslowach.
Spojrzał na Serenę z odrobiną litości w oczach. „Tym również się zajmę”.
„Dziękuję za pomoc, panie Adler” – powiedziała Serena.
Serena zastanowiła się przez chwilę, po czym dodała: „Nie musi pan trzymać tego w tajemnicy, panie Adler. Właściwie chcę, żeby wieść o tym, że skończyłam z Winslowami, poszła w świat”.
Nie tylko nie chciała, by to przemilczano, ale chciała, by wszyscy w ich kręgu mogli się tą dramą nasycić.
Martin był bystry. Od razu zrozumiał i skinął głową. „Dobrze, rozumiem”.
Porozmawiali jeszcze chwilę, po czym wyszli.
*****
Kiedy Martin wrócił do domu, opowiedział żonie o wszystkim – o prośbie Sereny o pomoc i o jej zerwaniu z Winslowami.
Jego żona była niegdyś bardzo blisko z matką Sereny.
Po usłyszeniu całej historii sama weszła do internetu, by zbadać tę dramę, i nie mogła powstrzymać się od skrytykowania Winslowów za ich bezmyślność.
Błyskawicznie wyczuła, że nowa żona, którą sprowadził Arthur Winslow, i ta adoptowana córka Blair, to niezłe ziółka.
Potem wyżaliła się swojej rodzinie i kręgowi bliskich znajomych z wyższych sfer, i wkrótce cała historia zaczęła krążyć po salonach.
Zanim Winslowowie się o tym dowiedzieli, zdążyli już zostać etykietowani jako absurdalnie stronniczy i pozbawieni zmysłów.
Było już za późno na próby tłumaczenia się czy naprawiania sytuacji.
*****
W międzyczasie Serena wróciła do domu i otworzyła platformę X, tylko po to, by zobaczyć najpopularniejszy temat.
Blair opublikowała zdjęcie z braćmi Winslow i resztą rodziny po wczorajszym przyjęciu. Jej uśmiech był wręcz promienny.
Podpisała je: [Z wami czuję, jakbym miała cały świat. Dzięki waszej miłości i trosce jestem szczerze najszczęśliwszą dziewczyną na ziemi.]
Komentarze pełne były zachwytów nad tym, jaką Blair jest szczęściarą i jak idealną tworzą rodzinę.
Mieszały się z nimi liczne złośliwe uwagi uderzające w Serenę.
Jedna z aktorek, koleżanka Blair, wspomniała nawet o Serenie i skomentowała: [Tak wygląda prawdziwa rodzina. Przestań próbować wpychać się w ich życie.]
Nie chodziło o to, że ta aktorka faktycznie chciała wspierać Blair.
Chciała po prostu podpiąć się pod jej popularność, skoro Blair trzymała z tymi wszystkimi wpływowymi elitami.
A skoro Serena była linczowana w sieci, a jej firma i menedżerka nie dawały znaków obrony, aktorka w ogóle nie przejmowała się tym, że ją obraża.
Dodatkowo mogła zapunktować u fanów Blair i u hejterów Sereny za bycie „autentyczną”. To był czysty zysk.
Serena zaśmiała się cicho, widząc post, w którym została oznaczona.
„Wszyscy chcą się podpiąć, żeby uszczknąć trochę atencji moim kosztem?” – pomyślała. „Naprawdę myślą, że tak łatwo ze mną zadzierać?”
Skoro ludzie atakowali ją z powodu Blair, Serena nie zamierzała już być miła.
To był idealny moment. Skoro potrzebowała celu, ktoś właśnie jej go wystawił.
Serena natychmiast wysłała dwa posty na X, a w jednym z nich odpowiedziała bezpośrednio, oznaczając tę aktorkę.
Zgodnie z jej przewidywaniami, jej post w mgnieniu oka trafił na szczyt listy najpopularniejszych.
W końcu była magnesem na hejterów. Wszyscy zawsze ją obserwowali.
Cokolwiek zrobiła, ludzie natychmiast to wyłapywali i zaczynali ją atakować z każdej strony.
W sieci nikt nie spodziewał się, że Serena nagle tak ostro zareaguje i opublikuje taki wpis.
Jej hejterzy, płatne trolle i wszyscy miłośnicy plotek zostali kompletnie osłupiali.
















