Gavin uniósł brew, słysząc powitanie Sereny.
„Tak, minęło sporo czasu” – powiedział.
Posłał jej znaczące spojrzenie. „Nigdy bym nie pomyślał, że spotkamy się ponownie w takich okolicznościach”.
Serena zaśmiała się cicho. „Może tak właśnie działa przeznaczenie”.
Gavin parsknął: „Jeśli o mnie chodzi, to raczej przewrotny los”.
Wciąż pamiętał, jak Serena powaliła go i obiła, gdy byli młodzi. Po tamty
















